03.12.2016

Dlaczego warto inwestować w klocki LEGO ?


Klocki LEGO to zabawka ponadczasowa, ponadpokoleniowa i ponadpodziałowa. Bawi od lat, cieszy architektów w rozmaitych przedziałach wiekowych a płeć dziecka nie ma znaczenia, wszystko jest dla wszystkich. Zabawa nimi to czyste korzyści dla rozwoju dzieci, klocki to pewniak podobnie jak Playmobil czy Puzzle. Co ciekawe zabawka która była hitem już za czasów mojego dzieciństwa, ewoluowała tak bardzo, że mnie samej ciężko w to uwierzyć. Mimo, że klocki są te same, o niezmiennej jakości to ich możliwości, rodzaje i tematyka ogromnie się zmieniły. No cóż w końcu mamy XXI wiek i dzieci w obecnych czasach nie zachwycą się wszystkim, wymagania rosną,  LEGO również musiało iść za duchem nowoczesności. Na szczęście my naszą przygodę z klockami zaczynamy od w miarę bazowych zestawów i będziemy stopniowo sobie naszą kolekcję rozbudowywać. W tym roku po raz pierwszy doszliśmy do wniosku, że DUPLO to już za mało, że dzieciaki są "duże" i że czas wejść na wyższy level. 
Wiem, że na rynku jest moc firm tworzących klocki "podobne", jednak na dobry początek postanowiłam nie eksperymentować bo opinie są rozmaite. Szukałam więc miejsca z wielką różnorodnością i co bardzo istotne niskimi cenami. Znalazłam je TUTAJ .
I tu wrócę w marcu przy okazji urodzin Wojtka. Bo choć klocki ogólnie nie są tanie to można znaleźć miejsca w których cena jest znacznie korzystniejsza.

 





Dlaczego warto inwestować w klocki:
- rozwijają wyobraźnię, sprawiają, że nic nie znaczące elementy nabierają w oczach dziecka nowego znaczenia, tworzone jest coś z niczego. Dziecko poznaje, ćwiczy i przyswaja takie pojęcia jak kształty, wymiary, liczba elementów, jak również uczy się rozpoznawania wzorów.
- uczą koncentracji, skupienia, bystrości, rozwijają wyobraźnię przestrzenną. Pomagają w nauce konsekwentnego dążenia do celu, poprzez nagrodę jaka jest stworzenie wyjątkowej budowli, pojazdu czy tysiąca innych rzeczy
 - wpływają bardzo korzystnie na rozwój motoryki małej. Niezaprzeczalnie klocki Lego małym i dużym paluszkom dają ogromny wycisk. Dopasowywanie, umieszczanie tych wszystkich małych elemencików na swoim i pożądanym a nie przypadkowym miejscu. Doczepianie, odczepianie, łączenie i rozłączanie, manipulowanie, przekręcanie, wciąż zmieniające się koncepcje. Manipulowanie i tak dalej, to doskonałe wzmocnienie mięśni dłoni i przygotowanie ich na cięższe i większe wyzwania
- znakomite ćwiczenie i rozwój funkcji społecznych,  praca zespołowa, umiejętności negocjowania, zawierania kompromisów i podziału (tu u nas jest najbardziej bolesne, zwłaszcza dla mich uszu) czy przestrzeganie zasad
- rozwój emocjonalny, analiza, synteza, błyskotliwość, spostrzegawczość, kojarzenie, inteligencja pnie się na wyżyny
- solidne, przekazywane z pokolenia na pokolenie (moje klocki oczywiście poza tymi które zaginęły są w stanie idealnym przechowywane w moim rodzinnym domu)
- łączą pokolenia: dzieci, rodzeństwo, rodzice oraz dziadkowie a także ciocie, wujkowie i sąsiedzi zasiadają na jednym dywanie i tworzą nie tylko konstrukcje ale też więzi miedzy sobą
- nieograniczone możliwości, zestawy się ze sobą łączą, przeplatają, mieszają, tworzą nowe coraz ciekawsze i bardziej rozbudowane systemy, dające więcej opcji niż ktokolwiek nam może narzucić. Wciągają się w to wszyscy dzieci, rodzice, dziadkowie, każdy jest ciekawy kolejnych opcji jakie można odkryć. Jest to groźne dla portfele, ale od czego są prezenty rzutkowe i zbiorowe, kiedy zamiast 10 pierdółek można zainwestować cało rodzinnie w jeden solidny zestaw i zwiększyć możliwości naszego LEGO polis :)






My naszą przygodę dopiero zaczynamy, moje klocki nadal pozostaną w Kielcach, bo są idealnym pochłaniaczem czasu podczas odwiedzin u dziadków. Natomiast my sobie kroczek po kroczku, od świąt do świąt, od urodzin do urodzin zaczynamy tworzyć własną kolekcję. Zaczęłam od dwóch małych zestawików z ludzikami, bo bez nich nie ma zabawy oraz od Lego Creator 3w1. Który sam z siebie skłania do tworzenia i de konstruowania w celu stworzenia kolejnego pojazdu. Dzięki temu w jednym pudełku otrzymujemy (poza tymi niekończącymi się możliwościami) 3 zabawki co jest wg mnie wspaniałe. Zestaw utrzymany w czerwono-biało-czarnej kolorystyce, doskonale się wpasował w strażacki nurt a ruchome elementy, otwierany kokpit, obracające się śmigła i wysuwane koła podwozia to atrakcja jakich mało. 
Klocki uczą też delikatnej zabawy, choć dynamicznej to jednak delikatnej, co ogromnie mnie cieszy.











Lego prawdopodobnie polecać nie trzeba, ze względu na te wszelkie cechy jakie powyżej wymieniłam. Choć nie powiem, że nie kusi mnie też zakosztowanie innych "pochodnych" klocków. Jeżeli macie doświadczenie w tym temacie, chętnie usłyszę o tym w jakie klocki warto a w jakie nie warto inwestować ?
Nasze i wiele (wiele to mało powiedziane) innych zestawów znajdziecie TUTAJ, ale ogólnie warto rozejrzeć się po sklepie bo asortyment jest naprawdę nieprzeciętnie różnorodny od brzuszka do starszaka zaopatrzycie się tam we wszystko czego dusza zapragnie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad.
Dziękuję, za każde pozostawione słowo! :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...