22.05.2017

Klocki Sluban - nasze nowe odkrycie


Już mija pół roku jak z Lego Duplo przestawiliśmy się na Lego. Pewnie powiecie, że i tak późno, ale wcześniej jakoś nie odczuwaliśmy takie potrzeby. Ja miałam pewność, że Ala może z klockami bezpiecznie zostawać sama, a dzieciaki budowały z nich co tylko im wyobraźnia podpowiedziała a podpowiadała dużo. Jednak nadszedł taki czas, że Wojtka możliwości rosły a Duplo jak to Duplo są rozwojowe tylko do pewnego momentu. Dlatego w naszym domu pojawiły się pierwsze zestawy Lego. I wszystko fajnie, tylko że prawda jest taka, że zabawa zaczyna się tak naprawdę nie przy pierwszym, drugim czy trzecim zestawie a przy wielu. Wiadomo jednak, że pieniążki na drzewie nie rosną więc zaczęłam szukać innej alternatywy. I tak trafiłam na Polską, rodzimą wersję klocków, która mnie zauroczyła od pierwszego wejrzenia (tylko na nie popatrzcie to zrozumiecie o czym mówię). W pierwszej chwili moim odkryciem była wersja typowo dziewczęca,  powszechnie znana jako Natalia Collection Club, ale jak się okazało producent poszedł też w stronę chłopców i mamy wersję TOWN. Mowa tu rzecz jasna o klockach Sluban.
Poza licznymi zestawami, spośród których naprawdę ciężko dokonać wyboru, gdyż chciałby się mieć je wszystkie (mówię tu o mnie hihi) zszokowała mnie też cena - najmniejsze zestawy zaczynają się od 6 zł, takie około 100 elementowe kosztują 20 zł a największe i najdroższe to przedział cenowy 80-120 zł, po prostu WOW .
Od razu zrobiłam na fun page rozeznanie, co to za odkrycie roku ?
Czy te klocki faktycznie są fajne, jakościowe, czy tylko tak cudownie wyglądają na obrazku.
I ku kolejnemu mojemu zdziwieniu okazało się, że tak - polecacie te klocki tłumnie, Wy i Wasze dzieciaki. Nie pozostało mi nic innego jak wypróbować czy opinie wielu pokryją się z moją.


Projekt każdego zestawu, jak i całości jest doskonale przemyślany. Ludziki mają świetnie fryzury, twarze które pokazują różnice w wyglądzie oraz różne emocje. Ruchome główki nie tylko kręcą się standardowo prawo-lewo ale we wszystkich kierunkach, podobnie zresztą jak ręce i skrętny tułów.



 Klocki są dopracowane w każdym detalu. Nawet reflektory auta mają w wersji dziewczęcej  kształt  kwiatuszków. Każdy zestaw to zapakowane w foliowe opakowania klocki oraz szczegółowa instrukcja, która krok po kroku objaśnia czego nam trzeba oraz jak to zamontować. Nie mieliśmy z jej rozszyfrowaniem żadnych trudności. Klocki które już są instrukcja pokazuje jako jaśniejsze więc wyraźnie widać co i gdzie mamy teraz przytwierdzić. 





W zależności od wieku dziecka, naszych preferencji, oraz innych czynników możemy wybierać w malutkich zestawach, tych troszkę większych, średnich lub całkiem dużych. Im więcej zestawów tym zabawa jest lepsza, to oczywiste.
Tak chłopcy jak i dziewczynki znajdą tu coś dla siebie, choć jak na mój gust nic nie stoi na przeszkodzie aby dziewczynce kupić zestawy chłopięce czy odwrotnie.
A że pastelowe kolory ? Że sporo różu ? Kto by się tym przejmował !
Na pewno nie dzieciaki, no przynajmniej moje są ponad podziałami.
Bawią się czym chcą i kiedy chcą, nie zważając na założenia producentów i wszelkie konwenanse. 







W zestawach znajdziemy też zapasowe elementy, przeważnie te najmniejsze które zawsze najłatwiej wsiąkają lub zostają pochłonięte przez odkurzacz. Nie zdarzyło nam się odkryć żadnym braków, za to spora garść klocków została, bardzo fajny pomysł żeby nie robić wszystkiego na styk. 
Klocki, instrukcja to nie wszystko bo w zestawach są też dodatkowo naklejki, które pozwolą naszym budowlom nadać stylu i urody. Poza tym w dużych zestawach znaleźliśmy też dodatkowe upominki, tak jak krokodylki pomagające rozczepić trudne do rozłączenia elementy. Czy tez breloczek z ludzikiem - niby nie wielka rzecz a cieszy :)







Sugerowany wiek użytkownika to 6+ i zupełnie nie wiem dlaczego ? Moja 3 latka przepada, uwielbia i godzinami siedzi nam tymi zestawami, a ja nie widzę zupełnie powodu dla którego miałaby w swoim tworzeniu i zabawie czekać kolejne 3 lata :)
Doskonała stymulacja motoryki małej, manipulowania małymi rączkami, wyobraźni, planowania przestrzennego, abstrakcyjnego myślenia, logiki, analizy i syntezy. Wszystkich tych zalet jakie niesie ze sobą zabawa tego typu klockami. 









Wrażenie jakie zrobiły na mnie klocki jest naprawdę zaskakująco pozytywne. Spodziewam się ze względu na cenę licznych niedociągnięć. Tym czasem klocki są naprawdę wysokiej jakości. 
Nie mieliśmy problemów z budowaniem, łączeniem ani rozczepianiem. Klocki są też kompatybilne z innymi tego typu klockami, dzięki czemu wszytko co mamy może współgrać z nimi. Budowle, ludziki i wszystko co stworzymy jest bez zarzutu, wręcz przeciwnie doskonale dopracowane i wygląda w rzeczywistości równie cudnie jak na obrazku. 








Dzieciaki tworzyć mogą wedle instrukcji. Mogę też budować wedle innych zamieszczonych z tyłu opakowania pomysłów. Oczywiście mogą też działać tylko i wyłącznie zgodnie z własną pomysłowością i inwencją twórczą, wyobraźnia to ich jedyne ograniczenie.
Jedno jest pewne, zabawie nie ma końca i takie klocki potrafią wciągnąć moje maluchy na dłuuuugie godziny. Niekończących się dialogów lub monologów, akcji ratunkowych, i scen niczym z filmów akcji. Jak widzicie zestaw Town w swoich barwach podstawowych doskonale się zgrywa z pastelowymi odcieniami zestawów Natalia Club
Wszystko pięknie się komponuje a ja już planuje co tu wpakować Mikołajowi do worka. 






3 komentarze:

Zostaw po sobie ślad.
Dziękuję, za każde pozostawione słowo! :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...