Strony

27 sty 2016

Prezent dla Cebulki


Zima, zima, zima a za oknem stopniał śnieg, jak to cudownie, że są jeszcze książki, jak fajnie, że można zanurzyć się w białym puchu chociaż z nimi. Mamy wielką nadzieję, że zima jeszcze wróci i że uda nam się wybudować śniegowego kota - taki był plan, no i rzecz jasna igloo bo też obiecane. A tymczasem wróciliśmy do opowieści o Cebulce. Bo mimo iż opowieść jest w teorii przedświąteczna, to jednak bardziej moim zdaniem po prostu zimowa a nawet bym powiedziała uniwersalna czyli całoroczna.




Wojtuś, o Cebulce słuchać lubi bo to taka ciekawa opowieść. Temat nie łatwy, dla Wojtusia wręcz odrobinę niepojęty bo jak to jest gdy się nie ma taty. A jednak są dzieci które taty nie mają, są i takie które nie znajdą pod choinką tego co sobie wymarzyły. To historia o życiu, nie przesłodzona, pozbawiona ułudy, taka prawdziwa ale pisana z dziecięcej perspektywy więc dla dziecka łatwa w odbiorze. Rzadko oj rzadko trafiają się takie książki i tym bardziej zachęcam do lektury. Jestem przekonana, że dzieci odnajdą w postaci Cebulki cząstkę siebie. Ta lektura daje tematy do wielu długich dyskusji a to tylko dowód na to, że jest napisana w ciekawy i nietuzinkowy sposób taki który skłania do rozważań. To książka o smutku, marzeniach, nadziei, przyjaźni i rozczarowaniach... O zwyczajnym życiu w całej palecie barw... I choć książka ta jest pisana pod adwent, ja jakoś nie byłabym skłonna jej czytać w tym czasie a już na pewno nie w tej intencji aby wprowadziła ona w świąteczny klimat. Książka jest dość trudna, czasem smutna i skłania do wielu przemyśleń. 



Kim jest Cebulka, jest małym chłopcem o imieniu Stig, mieszka z mamą w małej szwedzkiej wiosce, bez taty. Stało się tak ponieważ mama  Cebulki spędziła noc z mężczyzną którego nie znała i znać nie chciała a więc po jednej wspólnie spędzonej nocy wyrzuciła jego numer telefonu i o nim zapomniała. Człowiek ten nie wie o istnieniu Stiga, bo mama tego mężczyzny nie chciała, kiedy się dowiedziała, że jest w ciąży chciała tylko Cebulkę. A więc Cebulka jest chłopcem bez taty. Realnie bez niego, bo nie wie o nim nic. Stig i Mama żyją bardzo skromnie, mama ma nisko płatną pracę i nie mogą sobie pozwolić na zbytki. A sam Cebulka poza tym, że chce poznać swojego tatę marzy jeszcze o rowerze i to jedyne czego pragnie pod choinkę.
Cebulka w głębi duszy ma nadzieję, że spotka tatę, że będzie tak jak sobie to wymarzył. Pojedzie do Sztokholmu, ten mężczyzna go rozpozna i od razu przytuli, zapragnie być tatusiem i będą już w trójkę, na zawsze. Cebulka po prostu obserwuje świat, inne rodziny i nie chce być wszyscy, nie chce aby ktoś mu współczuł. Koledzy dociekają co, jak i dlaczego a on się złości, chce móc odpowiedzieć ale nie wie nic więc zachowuje się różnie nie radząc sobie z frustracją. Jest obiektem współczucia, litości, ale także krzywych spojrzeń i plotek.
Autorka w sposób niezwykle realistyczny oddaje uczucia i emocje dziecka, przez co otwiera nie tylko serca czytelników małych i dużych. Uwrażliwia. Nie uczy litości, ale poszanowania, tolerancji, wyrozumiałości. Mam Stiga nigdy nie spodziewała się, że chłopiec aż tak zapragnie poznać ojca. Omija trochę ten problem, bo dla niej on nie jest ważny, problem który w głowie i sercu Stiga wyraźnie narasta. Chłopiec żyje marzeniami. A w swoich fantazjach planuje spotkanie z tatą. Temat ten spędza mu sen z oczu jednak przychodzi taki dzień kiedy odkrywa, że biologicznego ojca nie odnajdzie a nawet, że chyba już wcale nie chce.




Ale żeby nie było tylko smutno w między czasie Cebulka spotyka przyjaciela. Ma na imię Karl i prowadzi warsztat samochodowy, hoduje kury i ma jedną nogę krótszą. Dzień po dniu chłopiec i mężczyzna się coraz bardziej zbliżają i rozumieją. To przy Karlu Cebulka odkrywa, że cierpliwością można wiele osiągnąć, nawet zaprzyjaźnić się z kogutem i przytulic go do serca kiedy ma się zły dzień. Odkrywa też, że to co ludzie gadają nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Ich przyjaźń będzie dojrzewać i przejdzie poważną próbę ale o tym przeczytacie już sami.

Książka jest niezwykła, nie raz ściska gardło, napisana jednak dla i do dzieci, więc opisuje trudne sytuacje w sposób delikatny, taki który inaczej odbierze dorosły a inaczej dziecięcy umysł. 
Książka kończy się najlepiej jak może, szczęśliwie i pogodnie. Cebulka odkrywa, że tatą nie musi być ojciec biologiczny i że kochać może każdy. To książka o samotności, o potrzebie miłości i przynależności. O tym że bycie innym może być fajne, nie ma dwóch takich samych osób i dlatego świat jest taki wyjątkowy. Wzruszająca i ujmująca opowieść.




Rosemary,Bahera included on time groom everything so active ingredient in viagra order nothing delicious well. This up cologne from brand. While.
Autor: Frida Nilsson
Tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk
Ilustracje: Maria Nilsson Thore
Oprawa: twarda
Ilość stron: 108
Wymiary: 27x27
Zakamarki, 2014

1 komentarz:

  1. Trudne sprawy są tu poruszone... Ale może zakupię ją Dusi bo u nas cóż... Biologiczny "tatuś" nie sprawdził się :-(

    OdpowiedzUsuń


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.