Strony

12 sie 2016

Chusta z podkoszulków DIY - 2 minuty


 Mamy chustę wiązaną, Ale Ala jest bardzo mobilna i rzadko jej potrzebuje poza tym często chce na ręca a za chwiel już nie chce, no i w związku z tym wypadałaby mieć taką chustę zawsze przy sobie a lekka to ona nie jest no i zajmuje całkiem sporo miejsca. 
Dlatego żadko się w niej nosimy. Tym czasem wpadł mi gdzies kiedyś w oko pomysł o którym sobie przypomniałam dziś w przeddziń wyjazdu :)
Macie stare podkoszulki - to do dzieła - zapraszam na chustowe DIY w 2 minuty :P



Czego potrzecie:
-  trzech podkoszulków, takich dopasowanych
- nożyczek

Podkoszulki ciachacie pod linią wszelkich szyć typu rękawki itd, tak żeby mieć coś w rodzaju trzech wielkich kominów :P
Po złożeniu tuba koszulki są lekkie i zajmują niewiele miejsca. 


Instrukcja zakładania, 
1) Bierzecie pierwszą z obciętych koszulek i przekładacie sobie przez ramię (jedno ramię), wkładacie dziecko do środka i podciągacie dół koszulki tak aby sięgnął dziecku pod kolanka, tak aby było ono w pozycji żabki, czyli kolanka wyżej niż pupa. Ja osobiście wolę wkładać dziecko już po założeniu wszystkich trzech elementów gdyż nie trzeba się wtedy szarpać z materiałami i z dzieckiem :P

UWAGA !
Uważam że już ta jedna koszulka jest całkiem fajną metodą do noszenia dziecka na biodrze i nie potrzeba tych dwóch kolejnych. Oczywiście mowa tu o starszym dziecku, z maluszkiem do pół roku jednak bym nie ryzykowała z chustami kombinowanymi.



2) Z drugą koszulką robicie dokładnie to samo tylko nakładacie ją na ramię przeciwne.  


3) Trzecia koszulka przechodzi przez oba ramiona i znów ląduje pod pupą i aż pod kolankami dziecka.
I tak pod pupą dziecko ma aż trzy warstwy, tak jak w chuście wiązanej. 
 

Nie wiem, czy Was przekonałam czy nie, ale dla mnie to rozwiązanie idealne i będące zawsze pod ręką :)
Alusia która chusty nie wiedziała od jesieni jest maminym pomysłem zachwycona :D

4 komentarze:

  1. Widać że córeczce się podoba ;) ja już mojej córeczki nie noszę ;) za ciężka nawet na chustę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi Alusia szczęśliwa, mamuśka bardzo fajny pomysł spróbuję u mojej Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla kruszynki fajna sprawa :-)
    Nasz synus za ciężki

    OdpowiedzUsuń
  4. Grunt, to wpaść na pomysł - extra :D

    OdpowiedzUsuń


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.