Strony

5 sie 2016

Wodny świat - łamigłówka podróżna


Pozostając przy wyprawce podróżnej, zajmującej mało miejsca i doskonale nadającej się do zabrania w trasę krótką czy całkiem długą, chciałam Wam przedstawić jedną z gier podróżnych Granny. 
Wodny Świat” jest najprostszą z wydanych w tej serii gier, wybraną przeze mną z rozmysłem, bo jednak początki z takimi łamigłówkami nie są proste, zwłaszcza dla kilkulatka. Wychodzę zawsze z założenia , że najlepiej najpierw wprowadzić i podbudować ego a potem można iść coraz głębiej w las. Jednak zaszczepienie tej chęci podążania dalej i stawiania sobie wyzwań to rzecz podstawowa. Dziecku które się zrazi zbyt trudnym poziomem , jest potem duuuużo ciężej przywrócić radość z rozgrywek. 


Dlaczego to dobra gra podróżna, nadające się nie tylko na wakacje ale również np na podróż autem, pociągiem, statkiem czy samolotem? Bo wszystko się trzyma kupy ! Jedyne ruchome elementy są tylko 4 a w dodatku są dość duże, więc trzeba by  się bardzo postarać aby je zgubić. Magnesy są mocne i faktycznie się trzymają tam gdzie je umieścimy. Zresztą każdy element ma aż dwa magnesy co wzmacnia ich działanie ale od razu zaznaczam, że odrywanie ich nie jest problematyczne, elementy dają się łatwo przemieszczać. Plansza i książeczki z zadaniami są połączone w jedną całość co ułatwia nam działanie z łamigłówką, zwłaszcza istotne gdy nami trzęsie, buja i kołysze. Dodatkowo całość jest zapięta tak, że po zamknięciu wszystko wraz z elementami siedzi sobie schowane i tylko czeka na użycie. Okładka jest solidna, podobnie jak elementy, jedyne co bym poprawiła to grubość kart z książeczek, w podróży wiadomo różnie bywa, moim zdaniem powinny być ciut sztywniejsze, bo myślę, że zaczną się po kilkunastu rozgrywkach naddzierać.





Co otrzymujemy kupując tą grę ?
Połączone w całość, planszę oraz książeczki z zadaniami na 4 poziomach wtajemniczenia a także 4 puzzle z roślinkami wodnymi. O jakości już pisałam, więc przejdźmy do konkretów.


Na czym, pokrótce, polega zadanie jakie stawia nam ta łamigłówka ?
Mamy 4 stawy w w nich rozmieszczone zwierzęta które zajmują jeden z 4 rogów lub/i środek. Mamy tu żabki, salamandry, jaszczurki, żółwiki i rybki. Rozmieszczenie zwierzaków jest stałe i niezmienne, a w każdym stawie jest ich cztery sztuki. Pozostałe pola pozostają puste. 
Część druga to puzzle, każdy z nich jest inny i są tak wykrojone alby zasłaniały pewne obszary a inne odsłaniały. Zawsze osłoniętych mamy 7 miejsc.

 Co ważne rozwiązanie zawsze jest tylko jedno i rzecz jasna znajdziemy je na końcu każdej z książeczek.
W grach podróżnych bowiem (w przeciwieństwie do pozostałych smartów które mamy) mamy na spirali umieszczone dwie książeczki jedna pod drugą. Jedna z nich zawiera poziomi starter i junior a druga expert i master. Polecam rozwiązywanie ich zgodnie z kolejnością, bo to ułatwi nam po pierwsze opanowanie tej łamigłówki bez frustracji przechodząc przez całość a także, ułatwi wtajemniczenie w podobne łamigłówki o wyższym poziomie.

W książeczce z zadaniami dostajemy grafikę przedstawiającą zwierzęta ( za każdym razem inne) i teraz nasze zadanie polega na tym aby tak dobrać i dopasować 4 puzzle aby tylko te stworzenia z książeczki, były widoczne a inne ukryte pod wodną roślinnością.



Dla kogo ta gra, dla mnie, średnio wtajemniczonej dorosłej osoby, dla której łamigłówki typowo dla dorosłych są wielkim wyzwaniem a czasem nawet czym nieosiągalnym, gra była przyjemnym i lekkim urozmaiceniem dnia. Nie było tu specjalnych wyzwań, w zasadzie zadanie po zadaniu, szło mi coraz lepiej i bez problemu dotarłam do końca książeczki. Dla mojego 5 latka również już troszkę ogranego w łamigłówkach, początkowo była to nowość ale po kilku pierwszych przykładach całkiem nieźle sobie radził do poziomu junior. Potem było trudniej ale ogólnie myślę, że da radę dobrnąć do końca jeszcze w te wakacje. Są dzieci w jego wieku którym nie byłam jeszcze do końca w stanie objaśnić zasad i ciągle musiałam podpowiadać. 9 latek poradził sobie rewelacyjnie. No ale są też dorośli którzy nie trenują nazbyt dużo umysłu i dla nich ta łamigłówka okazuje się wyzwaniem. Jednym słowem co człowiek to inne podejście. Analiza się sprawdza ale ogranie działa lepiej, taktyka Wojtka to generalnie kombinowanie aż się uda, ale to wymaga samozaparcia. Satysfakcja gdy się osiągnie cel, bezcenna :)



Łamigłówka przyjemna, dla dorosłych lekka dla dzieci nie koniecznie ale bardzo wciągająca i podobno najprostsza z tej serii, nie wiem nie sprawdziłam, myślę, że jak sprawdzę dam znać. Rozwija umysł, logiczne myślenie, ćwiczy wyobraźnię przestrzenną i spostrzegawczość, uczy strategicznego planowania. Myślę, też że odstawiona na jakiś czas aby wszystkie rozwiązania uleciały z pamięci, przyniesie znów wiele frajdy i kolejną dawkę emocje. Tak więc uważam ją za grę wielokrotnego użytku. 


wiek graczy: 5+
liczba graczy: 1
czas gry: w zależności od chęci i możliwości gracza


Wpis bierze udział w projekcie "Grajmy"

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.