Strony

27 sty 2017

Polscy poeci dzieciom


Konopnicka, Tuwim, Fredro i Kozłowska w jednym cudownie wydanym tomie, to coś na co czekałam.
Wojtuś jako mały bobas miała kilka książeczek sztywno stronicowych które zostały zawarte, w dziś opisywanej książce i kochał je ponad życie. Dzięki nim jako dwulatek recytował rzepkę, bambo, Zosie samosię, oraz Smoka Wawelskiego Urszuli Kozłowskiej. Książki były tak często i tak wnikliwie wertowane iż nie doczekały się czasów kiedy Ala mogłaby je przeglądać. Szukałam podobnych wydań ale nigdzie nie mogłam ich zlokalizować. I oto jest, mimo iż nie sztywno stronicowe, przywołało najpiękniejsze wspomnienia. W dodatku w tej książce wierszy jest duuuużo więcej i wszystkie są cudownie zilustrowane. Nie ma na naszej wierszykowej półce piękniejszego i bardziej przekłuwającego uwagę dzieci wydania. 
Jedyne czego bardzo mi brakuje to kilku czołowych wierszy Brzechwy ale nie można mieć wszystkiego a ja liczę, że Brzechwa również doczeka się tak cudownej publikacji. Grafiki są niezwykłe, ciepłe, pogodne, zabawne, pełne detali z cała plejadą barw i kolorów. Samo przeglądanie tej książki to czyta przyjemność. 
Moim zdaniem to doskonały pomysł na prezent, sztywna puchata okładka sprawia, że wydanie jest eleganckie. 









Wiersze to takie niesamowite utwory z którymi przepadają dziadkowie, rodzice i dzieciaki, nawet te całkiem malutkie. Osobiście znam ich moc na pamięć a recytowanie ich, to był mój sposób na ukojenie niemowlaczków i usypianie. Dzieci zasłuchane w rymowane opowiastki, nie musiały rozumieć aby polubić i poczuć się bezpiecznie i przewidywanie słysząc znajome słowa. Tym samym rosnące w otoczeniu wierszy maluszki 2-3 latki, nadal wiele nie rozumiejące (a najlepiej to słychać kiedy recytując wymyślają najróżniejsze słowo twory) proszą o czytanie naszych rodzimych poetów w nieskończoność. Z kolei 6 latek podchodzi już mocno rozumowo i oczy szeroko mu się otwierają, bo wreszcie dochodzi do tego o co w wierszu chodzi. To bardzo fajne móc oglądać ten spektakl i progres jaki następuje w zetknięciu dzieci w rozmaitym wieku z poezją. Wiersze od pokoleń uczą bawią a nawet wychowują. Uniwersalność tej lektury i ponadczasowość jest bezdyskusyjna.












Osobiście mam wielka nadzieję, że do czytania dzieciom zachęcać nie muszę nikogo, a ta pozycja jest wspaniałą i bardzo atrakcyjną, również wizualnie przygodą.

Autor: Aleksander Fredro, Urszula Kozłowska, Maria Konopnicka, Julian Tuwim
Strony: 256, 
Format: 18x24,5 cm
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Olesiejuk

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa pozycja tyłu dobrych autorów w jednej książce, ilustracje przepiękne, dzięki😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa pozycja tyłu dobrych autorów w jednej książce, ilustracje przepiękne, dzięki😊

    OdpowiedzUsuń


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.