Strony

20 mar 2017

Potworna nauka sylab



Potworne sylaby ? Czemu nie, potwory są dobre na wszystko. Bawią, odstraszają leki, a kiedy się uśmiechają, wyglądają jak pocieszne przytulanki i w dodatku wystawiają jęzorki lub dają się nakarmić to już frajda murowana. Nasze potworki to biedaczyska którym ktoś pomalował jęzorki i na-wypisywał różne rzeczy. I jak tu przejść obojętnie koło takiej gromadki. Trzeba czym prędzej przeczytać co też tam jest wypisane i zmazać sylaby aby potworki znów były zadowolone i uśmiechnięte. Brzmi ciekawie, dla kilkulatka gwarantuję, że tak !
W internetowych zasobach znalazłam rzeszę potworowatych potworków, których nie sposób się bać.
Jeżeli macie na nie ochotę, podsyłam przekierowanie do rozmaitych potworków TUTAJ
Wystarczy jedynie je wydrukować, zalaminować, wyciąć i dorobić z kolorowego bloku rysunkowego języki odpowiadające przecięciom na buziach.  Jęzorki wkładamy do buziek i gotowe, możemi pisać dowolne sylabki mazakiem suchoscieralnym, a maluszka zadaniem jest czytanie iz mazywanie. 
Dobrze jeżeli jęzor na końcu będzie szerszy od rozcięcia wtedy nie będzie się wysuwał całkowicie. 



U nas do zmazywania, znakomicie sprawdziła się rękawiczka zimowa na łapce. 
Rękawiczką wszystko schodzi jak za dotniecie czarodziejskiej różdżki.


Z potworkami możemy poznawać nowy paradygmat.

Robić szybkie powtórki z mieszanki nowych i znanych już sylab.


My też robimy powtórki całościowe, każdy potworek ma wypisane inne słowo, początkowo dziecko czyta nic nie znaczące sylaby, ale po przeczytaniu ich kolejno od góry okazuje się że tworzą one słowo.




Duże potwory mają bardziej pojemne jęzory, dlatego na nich wypisuję Ali całe słowa ;D
Szybka powtórka, materiału na wesoło :)
Doskonały patent na wyjazdy, kiedy nie będziecie pakować 10 pomocy tylko wystarczą trzy potworki, rękawiczka i jeden flamaster. 

A co dziś czeka na Was na dwóch pozostałych blogach:

6 komentarzy:


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.