Strony

26 mar 2020

Trójkąty i kwadraty - BUU strasznie fajne zabawki


Mały woreczek a w nim 6 drewnianych, słonecznych kwadratów oraz 12 czarnych trójkątów. 
Cóż to takiego? Łamigłówka od Buu, no rzecz jasna straszzzzzzznie fajna. Do powyżej wymienionych 18 elementów, dołączona została książeczka z łamigłówkami do odtworzenia. 
Już dla starszych przedszkolaków to będzie fajna zabawa (bo na końcu są odpowiedzi do łamigłówek które przedszkolak może układać jako odwzorowania), ale to taki typ zabawki że i dorosłego ucieszy. Od razu i bez bicia przyznaje, że nie zrobiłam pierwszego zdjęcia do tej recenzji, zanim nie udało mi się rozwikłać wszystkich wzorów. A nie była to bułka z masłem, więc czy szkolniak czy nastolatek czy student a nawet dziadek z babcią - każdy chwileczkę z klocuszkami posiedzi i szare komórki ruszy. Iskry pójdą, może też para uszami ale warto moi drodzy, bo każde osiągniecie daje wielką satysfakcję. 

Trójkąty i Kwadraty to mozaika wyraźnie zainspirowana tangramem, choć oczywiście różni się ona elementami. Jednak podobnie jak z tangramu możemy z niej układać rozmaite wzory. Te gotowe czekają na nas w załączonej książeczce. Jednak to tylko początek dobrej zabawy, bo klocki wciągają a dzieci jak to dzieci kochają układać własne wariacje, to bardzo twórcze i rozwijające zajęcie. 
Wyobraźnia przestrzenna, koordynacja oko - ręka, analiza i synteza wzrokowa, to wszystko tu śmiga podobnie jak logiczne myślenie i główkowanie. Trzeba się solidnie skoncentrować i skupić na zadaniu. Uczy to konsekwencji, uporu, nie załamywania się i osiągania celu. To jedna z tych zabawek, która nie tylko rozwija ale również trenuje hart ducha i siłę wewnętrzną, wiarę w siebie i charakter. 

To co pisze może się wydać śmieszne. Ale wyobraźcie sobie, że macie 8 lat, dumacie już dłuższa chwilę a może i drugi dzień nad jednym z zadań, w końcu układacie wzór a tu się okazuje, że figa, zła ilość elementów, coś trzeba zmienić. Poddasz się? Rozwalisz klocki? Czy może nabierzesz głęboko powietrza i przeanalizujesz budowlę raz jeszcze. Być może jest całkiem zła, może trzeba zaczynać od zera, oczyścić umysł pójść inną drogą. 
Dla mnie to nie jest proste a co dopiero dla dziecka. 

Taka układanka, świetnie się sprawdzi w domu a również w miejscach terapii, nie tylko dzieci ale i dorosłych. Można wiele wyłapać ale i wiele osiągnąć działając z pomocami takimi jak ta. 
Liczy się różnorodność zadań, działań jakie przeprowadzamy z konkretną osobą, dlatego cieszy to, że łamigłówka którą dziś pokazuję mieści się wszędzie, nawet w małej torebce, nie zajmie wobec tego wiele miejsca na półce czy w szufladce biurka. Istotne podczas zajęć terapeutycznych jest łączenie pracy z zabawą, bo jeżeli dziecko na terapii się "bawi" to będzie chciało to robić częściej, dłużej a to przyniesie konkretne i szybkie efekty. 

Jest to fajna pomoc dydaktyczna, bo kształtuje logiczne myślenie, zmusza do poszukiwania rozwiązań nieszablonowych. Zadania maja różny stopień trudności, ale na końcu są ich rozwiązania. Gdyby łamigłówka przekroczyła nasze możliwości. Choć ja osobiście, nie jestem za takim ułatwianiem sobie życia. Dla mnie te końcowe "odpowiedzi" to raczej gotowe układanki dla mojej 6 latki, na zasadzie odtwarzania wzorów. A układanki z łamigłówkami będzie sobie odkrywała sama bez podpowiadania, być może zajmie jej to kilka lata, ale kiedyś wszystkie je pokona i to da jej siłę. Teraz z nimi walczy mój 9 latek, doszedł do połowy i myślę, że prędzej czy później rozwikła wszystkie zagwozdki, zwłaszcza, że czasu na nie teraz ma w bród. A człowiek już tak został stworzony, że lubi wyzwania, więc jak czegoś ułożyć nie umiemy, to nasze myśli wciąż do tego wracają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.