Strony

4 lis 2020

Basine Nowości



Basia jest z nami od zawsze, jest całkiem jak członek rodziny. Dzieci choć częściowo z niej powinny wyrastać, kochają ja jak młodszą siostrę. No a kiedy w nowościach pojawia się tytuł tak bardzo na czasie jak CHOROWANIE, to nie ma szans żeby odciągać lekturę choćby o jeden dzień. 

Uwielbiamy ich humor, ich problemy tak bardzo bliskie naszej codzienności. Uwielbiamy też to, że przypadkowo rodzinka głównej Bohaterki jest dokładnie taka jak nasza Najstarszy Janek (i jego poważniejsze uczniowskie jak i naszego Wojtka dylematy), środkowa Basia (jak nasza Ala roztrzepana, obrażalska, bardzo opiekuńcza i pełna pomysłów, zawsze w swoim świecie) oraz najmłodszy Franek (jak nasz Kuba brojący, lawirujący między starszym rodzeństwem bardzo z nim związany).

Od zawsze podziwiam też mamę tej trójki, wyważoną, oazę spokoju - jest moją idolką :P


BASIA I CHOROWANIE

Chorowanie, kwarantanna, ciężkie objawy, widmo hospitalizacji to coś, co jest trzeba powiedzieć, bardzo na czasie i stres z tym związany towarzyszy nie tylko dorosłym ale i dzieciom. Póki nas nie dotyczy, odsuwamy to od siebie, jednak gdzieś z tylu głowy taki lęk siedzi. 

Cała rodzina Basi zachorowała. A to wszystko za sprawą okropnego wirusa. Zaczęło się od taty, potem przeszło na Janka, Franka i mamę a na końcu dopadło i Basię.W domu istny szpital. Jednak z naszą główna bohaterką jest najgorzej i tata postanawia, że nie ma co ryzykować, trzeba jechać do szpitala. Basia jest przerażona, w końcu nikomu szpital kojarzy się przyjemnie.

Wielki budynek, obcy ludzie, rozmaite zabiegi konieczne ale nie łatwe dla dziecka. 

Na szczęście mimo wielkiego strachu, okazuje się, że nie jest tak źle jak dziewczynka sobie to przedstawiła. Pomocą w trudnych chwilach był stryj Grześ i sąsiadka z sali, gdyż okazało się iż obie chorowitki mają wspólne zainteresowania.

Jak zwykle autorka nie omija trudnych tematów, zwłaszcza kiedy są one nam wszystkim tak bardzo potrzebne. Oswojenie nie tyle wizyty u lekarza, co szpitalnej rzeczywistości przyda się myślę każdemu dziecku, bo nigdy nie wiadomo kiedy potrzeba hospitalizacji zajdzie. Język lektury oczywiście bardzo prosty, zrozumiały przekaz jasny i trafiający do serducha. Wiele emocji nam się tu przewija ale to bardzo potrzebne emocje, istotne aby przez nie przejść jeżeli tylko się da jeszcze przed szpitalem.






 
BASIA, OPOWIEŚCI MIŚKA ZDZIŚKA
Dzieci często maja takie swoje nieodłączne zabawki czy przedmioty które dają im poczucie bezpieczeństwa i zastępują od pierwszych chwil mamę tam gdzie jej nie ma. Często jest to pieluszka, kocyk albo pluszak. Misiek Zdzisiek to taki właśnie wytarmoszony, wykochany do granic możliwości pluszowy przyjaciel Basi który wie o niej tyle co nikt inny i zwiedził z nią wszystkie możliwe miejsca nie tylko te rzeczywiste ale i te należące do krainy wyobraźni.
Jednak się okazuje że Zdzisiek przeżywa tez własne niesamowite przygody. Ta książka jemu właśnie oddaje głos a czytelnik może rzucić pluszowym okiem na świat.
Moc przygód, moc dobrego humoru, bardzo pozytywna atmosfera i kolejne tomisko które nie kończy się szybko i można spędzić z nim dwa trzy długie jesienne wieczory. Duża i wyrazista czcionka sprawia, że jest to również doskonały tytuł dla dzieci które uczą się płynności czytania.
Książka składa się z czterech rozdziałów, a w nich po kilka fantastycznych opowiadań a przed każdym z działów wesoły wierszyk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.