Strony

1 sty 2014

Indianie atakują - sylwester 2014

Witamy w Nowym 2014 roku :)
My zaczęliśmy go w niepełnym składzie. Wojtuś padł nam o 18:30 i obudził się następnego dnia o 8:30 :P 
Sama nie mogłam w to uwierzyć !!! Co prawda my też do północy nie dotrwaliśmy może za rok :D


Dlatego też nowy rok świętowaliśmy i dziś. W końcu jaki miałoby sens puszczanie fajerwerków bez głównego widza :D
Ale impreza była tematyczna - indiańska i fantastyczna :)
Indiańskie pióropusze (stworzone w 15 minut między robieniem sałatki a suszeniem włosów) mi wyszły średnio na jeża. Ala wyglądała jak króliko-kłapouch a Wojtuś jak król. Ale nikomu to chyba nie przeszkodziło w świetnej zabawie :P

 Oczywiście nie mogło zabraknąć, balonów, serpentyn i trąbek :)



Rytualne przekazywanie indiańskich korali przez wodza Pędzącego Niedźwiedzia małej Squaw Alusi (tak po prostu) :)

O-o-o-o-o-o

Squaw Alusia uczy się od mistrza :)

Mama w roli rączego rumaka :)

I zdobywanie wyższych poziomów wtajemniczenie  :P

A także zabawa w chowanego :)

Happy New Year !!!!!
Oby był co najmniej tak wspaniały jak miniony :)))))))))))


A na koniec zdjęcie dnia :D

6 komentarzy:

  1. Faktycznie zdjęcie ostatnie obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P Ala pozuje mama cyka foty a chłopcy się dzindziolą :D Czyli norma :D

      Usuń
  2. świetny pomysł na indiańskiego sylwestra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy wygrzebałam namiot i tunel ze strychu pomysł z Indianami sam się nasunął :)
      Wojtuś uwielbia przebieranki więc trzeba było na szybko wykombinować choć fragment stroju :)
      A jak Wojtusiowi to i Ali bo choć jeszcze nie wie o co chodzi to bierze udział w każdej zabawie :)

      Usuń
  3. Fajny pomysł. Do wykorzystania na przyszłych imprezach Franka.Zdjęcia obłędne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne korzystajcie może Wam się uda zrobić lepiej odszyte pióropusze:) My chyba w tym roku pójdziemy w stronę Kubusia Puchatka :)

      Usuń


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.