Strony

10 sie 2016

Gimnastyczne szaleństwo


Moje dzieci, jak wszystkie dzieci są bardzo energiczne a energia ta zdaje się nie mieć końca. 
W dodatku nie można im też odmówić kreatywności i pomysłowości w odkrywaniu coraz to nowych pomysłów na zabawy i wyzwania każdego dnia. Wspinaczki po linie pod sam sufit, nadrzewne wędrówki, skoki, fikołki, przewroty, świece, mostki, salta mortadele i tysiące innych sztuczek od których odwiedzającym nas gościom włosy siwieją a serce szybciej bije. Ja zazwyczaj nie ingeruje w te ich odkrycia bo uważam, że znają swoje możliwości. Co nie zmienia faktu, że już od dawna myślałam o materacu gimnastycznych który by dał nam przede wszystkim bezpieczeństwo i wygodę. Pierwsza myśl przyszła mi gdy Wojtka naszło pragnienie nauczenia się stania na rękach przy ścianie. Podkładałam poduszki, koce w końcu kiedy już nic nie zdało egzaminu w ruch poszedł Alusiowy materacyk no ale to też był średni pomysł bo zaczął nam odjeżdżać od ściany po śliskich panelach. Zapytacie pewnie, po co nam taki materac, a ja Wam powiem, że zdziwilibyście się ile ma on zastosowań w naszym domu i jak często w związku z tym jest przenoszony z domu do ogrodu i z powrotem. Gdzie wybrałam najładniejszy i najlepszy materac pod słońcem MAŁPISZON.pl .





Gdy jest pięknie na zewnątrz, materac w równej części służy nam do dzikich szaleństw które są teraz jeszcze dziksze, bo wszystko to co na trawie było niewykonalne teraz jest aktywnie realizowane. Poza tym w ogrodzie zawsze można głośniej pokrzyczeć i zaśmiewać się do rozpuku, więc te harce tylko przybierają na sile. Przy okazji i ja korzystam z niego gdy wykonuję moją słynną już 6 Weidera i to przy śpiewie ptaszków oraz powiewie wietrzyku, przyjemniej być nie może. 
Ale to tylko część bo druga kwestia jest taka, że materac celująco nadaj się do odpoczynku, wyciszenia, poczytania a nawet pokolorowania. Kiedy dzieciarnia wybiega mokra z basenu nie ma lepszej miejscówki niż wodoodporny materac. Kiedy w ruch wchodzą brudne łapki które cięgle coś majstrują i gdzieś grzebią, nie ma lepszego miejsca na odpoczynek niż materac który doprowadzicie do czystości w chwile wilgotną szmatką.







Wymiary celowo są dość spore (200x100), bo dzięki temu Kusiątka mają dość przestrzeni aby szaleć jednocześnie ale i my dorośli kiedy mamy na to ochotę możemy skorzystać z jego możliwości. Ba nawet w czwórkę się na nim zmieścimy gdyby było to konieczne. Jednak nie każdy ma miejsce w domu na taki właśnie materac a jednak to jest jego główny cel czyli gimnastyka w 4 ścianach, dlatego można zamówić materace mniejsze lub składane, o czym zaraz. 
Materac do gimnastyki domowej nadaje się idealnie gdyż posiada (szare) antypoślizgowe podłoże i o przemieszczeniu się nie ma mowy. Bardzo istotna kwestia, bo gdy maluch robi gwiazdę czy przewrót z rozbiegu nie ma nic gorszego i bardziej niebezpiecznego niż ruchomy materac. 
Wracając do wymiarów na stronie producenta odnajdziecie taką oto rozpiskę

JEDNOCZĘŚCIOWE:
Materac 100 x 50 x 10 cm
Materac 100 x 100 x 10 cm,
Materac 200 x 100 x 10 cm
SKŁADANE:
Materac 100 x 100 x 10 cm, dwa materace łączone na rzep
Materac 150 x 100 x 10 cm, trzy materace łączone na rzep
DOWOLNY KSZTAŁT I WYMIAR:
Mogą Państwo u nas zamówić materac dopasowany do swoich indywidualnych potrzeb – dowolne wymiary, dowolne kształty, dowolna grubość. Cena do uzgodnienia.




OGROMNY WYBÓR KOLORÓW:
Dostępne kolory to: żółty, pomarańczowy, różowy, czerwony, fioletowy, niebieski, jasnoniebieski, turkusowy, zielony, popielaty, czarny.
DODATKOWE (BEZPŁATNE) OPCJE:
żółte rogi: pełnią funkcję estetyczną i ładnie komponują się z drabinkami, gdyż większość modeli drabinek posiada stopnie koloru żółtego,
antypoślizgowy spód: ma za zadanie zabezpieczać materac przed ślizganiem się na nawierzchni typu parkiet czy panele. Jest to siateczka antypoślizgowa koloru szarego lub niebieskiego podszyta z jednej strony materaca. 

Rzecz jasna ja postawiałam na jeden z dwóch kolorów dominujących w dziecięcym pokoju czyli fiolet.  
Lepiej wybrać nie mogłam w połączeniu z antypoślizgowym spodem komponuje się lepiej niż mogłam przypuszczać i jak na materac gimnastyczny jest po prostu - śliczny :)




Materac ma grubość 10 cm, dzięki czemu spokojnie stoi pod ścianą, tzn stałby gdyby nie był w ciągłym użyciu. W domu też jest wielofunkcyjny gdyż poza codzienną gimnastyką na nim okazał się znakomitym miejscem do wszelkich zabawa podłogowych. Co więcej jestem przekonana, że kiedy pojawi się kiedyś 3 Kusiątko, będzie używany już na pełnych obrotach do ćwiczeń w podnoszeniu główki przewrotach z boku na bok czy treningu siadania. Dobrze dobrana twardość zapewnia izolacje od podłoża a jednocześnie miękkość i bezpieczeństwo. W dodatku jest niezwykle lekki, dzięki czemu nawet Kusiątka z łatwością go transportują w dowolne miejsce, najczęściej do cienia :)







Dobrze dobrany do Waszych potrzeb materac z pewnością jest wart posiadania bo to najprostszy sposób zapobiegania urazom podczas domowej gimnastyki. Materace te są produkowane przez Drabinki Małpiszon głównie w celu zapobiegania urazom podczas ewentualnych upadków z drabinek które są ich głównych produktem. Drabinki mamy już na oku, bo moim skromnym zdaniem to sprzęt który powinien się znaleźć w każdym dziecięcym pokoju. Dzieci w tych czasach które ze względu na pracę mam okazję obserwować, są bardzo słabo rozwinięte fizycznie, słabe mięśniowo a ich postawa pozostawia wiele do życzenia. Siedzenie przed ekranami wszelkiego typu i nie wybieganie, tylko stacjonarny tryb życia bardzo blokują ich rozwój. Stare dobre przysłowie "w zdrowym ciele zdrowy duch" zdecydowanie nie kłamie !
Aby nasze dzieci były zdrowe psychicznie, zadowolone z siebie i życia, pewne siebie i tryskające energią życiową muszą się rozwijać fizycznie. I nie potrzeba im zajęć dodatkowych, bo one ten pęd mają w sobie, tylko trzeba im dać taką mozliwość nie zamykając ich świata w wirtualnej przestrzeni.
  

2 komentarze:

  1. Super fikołki :-) moje też lubią takie zabawy ;) kolorek bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ Wojtuś i Alusia mają frajdę - materac prezentuje się cudnie i na pewno jeszcze lepiej spisuje się w praktyce :D Musimy pomyśleć nad podobnym, tym bardziej, że moje smyki ostatnio zaczęły ćwiczyć gwiazdę i stanie na rękach (o głowie nie wspomnę) :P Pozdrawiamy gorąco :*

    OdpowiedzUsuń


Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.