Książkę Zwierzęta Świata, chciałam mieć na swojej półce ze względu na moją najmłodszą pociechę. Maluszki kochają zwierzęta i uwielbiają je poznawać, rozpoznawać, pokazywać paluszkami. Nie ma lepszej zabawy niż dźwiękonaśladownictwo zwierzaków. Mój Wojtuś jako 1,5 roczniak najczęściej kartkował wielki atlas zwierząt, i doskonale wiedział czym się różni orka od delfina a delfin od białuchy. Dlatego tak bardzo spodobała mi się ta własnie pozycja. Przywołała piękne wspomnienia i zachwyciła swoim wnętrzem.
Jednak kiedy książka przyleciała, okazało się, że nie będzie ona leżała i czekała na Kubę, gdyż jest ona wielkim hitem wśród moich starszych dzieci. Bogactwo zwierząt z wszystkich kontynentów naszego globu oraz krótkie rzeczowe opisy które dzieci same, bez mojej pomocy, mogą sobie czytać okazały się kluczem do wielkiego sukcesu tej publikacji.
Lektura bowiem to pięknie zilustrowane kompendium zwierząt z całego świata.
To nie tylko książka ale niezwykła podróż przez wszystkie kontynenty i strefy klimatyczne, a także morza i oceany.
Zwierzęta są podzielone względem miejsca w jakim żyją ale jednocześnie jest też podział na gromady do jakiej przynależą tj ssaki, ptaki, gady, bezkręgowce. Dzięki temu mamy wszystko pięknie poukładane, przejrzyste, czytelne - a książka w prosty sposób pozwala starszym dzieciom poukładać sobie faunę tego świata na grupy czy też według przynależności do kontynentów i stref klimatycznych w jakich występują.


