Kubuś Puchatek to nasz bajkowy numer jeden. Z tego właśnie powodu ogromnie ucieszyła mnie kolekcja Egmontu z pluszowym misiaczkiem i jego ferajną w roli główne. Cała trójka moich dzieci, nadal kocha te przygody, Wojtek chyba bardziej już ze względu na sentyment ale nadal a młodsze dzieci całym serduchem.Wersje filmowe są super ale na wieczorne wyciszenie dużżżżo lepsze są bajeczki papierowe. Najlepiej jeżeli ilustracje odnoszą się do tych oglądanych na ekranie, bo to dzieci przyciąga i zatrzymuje (nawet te całkiem małe). W prezentowanych dziś tytułach, grafiki są na każdej ze stron, więc nawet kilkulatek jest zasłuchany podczas czytania, bo może zawiesić oko i skupić swoją uwagę na obrazie.
Tytuły Nowa kolekcja bajek oraz 5 minut przed snem, są napisane sporą czcionką dzięki czemu stały się ukochanymi książkami do trenowania samodzielnego czytania. Doskonałe połączenie przyjemnego z pożytecznym. O ile większa jest motywacja do pokonywania kolejnych stron, kiedy główni bohaterowie są tak bardzo lubiani.
Natomiast Kubuś i dobre maniery, czy lekcje z Stumilowego Lasu to lektury z wieloma mądrymi myślami, wskazówkami jak żyć, co robić aby nam samym i innym żyło się z nami lepiej. Książeczki pokazuję siłę takich wartości jak przyjaźń, niesiona sobie pomoc, współpraca, szacunek, docenianie innych ale też to że nie ma nikogo kto byłby doskonały. Lektury pięknie prezentują też to, że każdy z nas jest inny, ma zupełnie inne cechy, w jednym jest najlepszy w czymś innym najsłabszy ale dzięki temu wzajemnie się dopełniamy i może żyć nam się lepiej, jeżeli tylko nie staniemy się zadufanymi w sobie egocentrykami.

