Moje świadectwo różańcowe nie jest ani długie, ani bogate za to może właśnie dlatego, jest tak bardzo intensywne. Rodzimy się w rodzinach wierzących lub nie, dorastamy w nich i w zależności od siły tejże wiary, od spotkanych osób, od tego jak bardzo przywykliśmy do tej części naszego życia idziemy tą ścieżką. Czasem w takim stanie wiary dożywamy naszych dni ostatnich. Najczęściej jednak wiara taka jakby przejęta z rodziców, jest weryfikowana przez życie. Droga wiary bowiem przypomina bardziej przedzieranie się przez ciernie i spacer o kamienistej alejce niż stąpanie po piasku, puchu czy czerwonym dywanie dla gwiazd. Myślę, że Ci z nas którzy żyją prawdziwą, głęboka wiarą, Ci którzy widzą w religii nie spis zakazów, nakazów, paciorek, post w piątek i msze co niedzielę a żywego Boga, to Ci którzy weszli w tę wiarę na nowo, Ci którym spadły klapki z oczu, Ci którzy spotkali Jezusa na swojej drodze. To spotkanie nazywa się nawróceniem. Kiedy nagle odkrywasz, że nie jesteś super katolikiem a świętość do tej pory uważałeś za coś abstrakcyjnego dla wybranych i stoisz na samym początku swojej drogi. W dodatku jedyne co wiesz, to, to, że nie wiesz nic i oniemiały zastanawiasz się jak tyle lat słuchając mogłeś nie słyszeć, jak tyle lat patrząc mogłeś nie widzieć.
Można by śmiało powiedzieć, że takie nawrócenie to po pierwsze wielki szok, po drugie niepojęta radość, jaka nas zalewa a po trzecie ból straconego czasu. Mam wrażenie, że sporym problemem jest internet, który nas ogłupia i zagłusza nasze wnętrze, choć w moim wypadku to on właśnie był kanałem łaski Bożej. Do marca tego roku udało mi się w całości odmówić trzy różańce, tyle przez 33 lata mojego życia. A potem włączyłam zupełnie nie wiedzieć czemu, jakiś przypadkowy różaniec online na Facebooku i ot tego momentu zmieniło się wszystko a ja do dzisiejszego dnia, nie wypuściłam różańca z rąk, za to odmówiłam w międzyczasie Nowennę Pompejańską i jestem w trakcie drugiej.
Dla mnie różaniec jest teraz wszystkim - ukojeniem, wyciszeniem, bronią, dziękczynieniem, prośbą i przebłaganiem za grzechy i słabości. Jest swoistym łącznikiem miedzy Tym co tam a tym co tu.
Różaniec czyni każdego dnia niezliczone cuda, małe wielkie a nawet niewiarygodne.
Książka którą dziś Wam chciała pokazać jest właśnie zobrazowanie takich niewyobrażalnych cudów, zwycięstw które działy się za sprawą tych paciorków.
