Oto prosta w zasadach i wykonaniu gra matematyczna. Dopasowywanie, rozpoznawanie liczb, dodawanie, odejmowanie i dopełnianie. Aby przygotować się do rozgrywek musicie jedynie wydrukować domki ewentualnie je zaminować.
Abalone Quattro.
Gra która jest znana niemalże na całym świecie. Posiada rzesze
zagorzałych fanów i rozgrywane są z jej udziałem liczne zawody. Pedagodzy używają jej również do pracy z trudną młodzieżą.
lutego 29, 2016
1 komentarze
Po raz pierwszy książka ta została opublikowana w 1913 r., stworzona przez Edwina Georgea Lutza, to ona zachęciła niekwestionowanego mistrza rysunku kreskówkoweg i ikonę animowanych bajek dla dzieci jaki się stał sam Walt Disney do chwycenia za ołówek i spróbowania własnych sił.
Po raz pierwszy w Polsce książka w nowym ale jakże cudownym retro wydaniu właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Egmont. Niezwykły to pomysł muszę przyznać a i sama książka jest zdecydowanie nietuzinkowa. Pokazane są w niej, w podziale na 5 działów, rysunki tworzone krok po kroku. Wypunktowane obrazy nabierają kształtu z każdym kolejnym punktem co sprawia, że metoda wydaje się być dziecinnie prostą. Podstawowe kształty, linie pomocnicze, wszystko to etapowo nabiera formy. Takie podejście pozwala też zachować odpowiednie proporcje. Niemal za każdym razem jest tak samo, sukcesywnie ryciny nabierają ostatecznego kształtu, aż na ostatnim obrazku zostaje w nie tchnięte życie. Przy pomocy wykończenia, nadania cieni, detali które już każdy może tak naprawdę naszkicować wedle własnej wizji.
Po raz pierwszy w Polsce książka w nowym ale jakże cudownym retro wydaniu właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Egmont. Niezwykły to pomysł muszę przyznać a i sama książka jest zdecydowanie nietuzinkowa. Pokazane są w niej, w podziale na 5 działów, rysunki tworzone krok po kroku. Wypunktowane obrazy nabierają kształtu z każdym kolejnym punktem co sprawia, że metoda wydaje się być dziecinnie prostą. Podstawowe kształty, linie pomocnicze, wszystko to etapowo nabiera formy. Takie podejście pozwala też zachować odpowiednie proporcje. Niemal za każdym razem jest tak samo, sukcesywnie ryciny nabierają ostatecznego kształtu, aż na ostatnim obrazku zostaje w nie tchnięte życie. Przy pomocy wykończenia, nadania cieni, detali które już każdy może tak naprawdę naszkicować wedle własnej wizji.
lutego 28, 2016
2
komentarze
Hania Humorek, to trzecioklasistka.
Bardzo barwna postać, którą ja sama znam jedynie z opisów, a opisy są
naprawdę ciekawe muszę przyznać i zaraz Wam jej postać przybliżę. A sama
baaaardzo chętnie przedstawie ją Wojtkowi bo coś czuję, że to może być
dla niego bardzo interesująca persona.
Wydana została cała seria książek (naliczyłam 15 tytułów), powstały również Haniowe
filmy, produkcji USA - o dziewczynce zwanej Judy Moody. Jej popularność wśród młodych czytelników jest wielka, a kto ją pozna ten nie potrafi się z nią rozstać. Mnie to przekonuje :)
lutego 27, 2016
No komentarze
Ruch na świeżym powietrzu to nasz żywioł. Dzieci najchętniej nie wracałyby do domu. No dobrze może dzieci to za wiele powiedziane, bo Alusia nie jest wielbicielką chłodów i mrozów. Ala jak tylko wyjrzy słonko pierwsza stoi z czapką w reku przy drzwiach i czeka na wypad. Mamy wielkie szczęście mieszkać w miejscu w którym piesze wycieczki do lasu czy wspinaczka na górę, są na wyciągnięcie ręki, tuż za płotem. Nie musimy więc się wybierać, pakować i planować. Wkładamy wygodne ubrania, buty, wrzucamy co trzeba do plecaka i ruszamy na spotkanie z przyrodą i przygodą.
Kurtki lekkie, wiatro i wodoodporne to coś co obowiązkowo musi być w naszym posiadaniu. Nasz zdecydowany niezbędnik. Dlatego dziękujemy Lidlowi za taką właśnie niespodziankę, dostosowaną do naszych oczekiwań i potrzeb.
lutego 27, 2016
No komentarze
Tik, tak, tik - brzmią zegary.
Ma ich sto zegarmistrz stary.
Małe, duże, średnich sporo,
wciąż tikają nam wesoło.
Tik, tak, tik, tak, bim, bam, bom
dźwięczy stu zegarów ton.
Ma ich sto zegarmistrz stary.
Małe, duże, średnich sporo,
wciąż tikają nam wesoło.
Tik, tak, tik, tak, bim, bam, bom
dźwięczy stu zegarów ton.
lutego 26, 2016
No komentarze
Montessori po polsku
swego czasu bardzo często odwiedzałam, wszystkie pomoce z dzisiejszego
postu są właśnie stamtąd. Nie są one moja własnością, więc nie mogę ich
rozpowszechniać. Tzn nie mogłabym gdybym jeszcze posiadała pliki, a
pomoce te robiłam dobre 3,5 roku temu kiedy Wojtuś miał 1,5 roczku :)
Zresztą widać to gołym okiem, ponieważ nie posiadałam wtedy laminatora i było on poza moim zasięgiem.
Jednak od czego ma się dwie ręce. Pocięty pod wymiar karteczek karton i gruba taśma klejąca jako uodpornienie na dziecięce (czasem lepkie) paluszki i świetna pomoc gotowa. A jaka trwała. Wytrzymała całą Wojtkową edukacje i teraz służy Alusi.
lutego 26, 2016
No komentarze
Jakiś czas temu pytałam się was o System PUS. System który jest na
rynku nie od dziś i nie od wczoraj. Pisały mi o nim osoby które go znały
jako dzieci a dziś same już maja pociechy. Wielokrotnie czytałam i
słyszałam o tej metodzie w samych superlatywach, postanowiłam sprawdzić
ją we własnym domu. Nic dziwnego, że już przez tyle lat święci sukcesy w
przedszkolach, szkołach i Waszych domach, w końcu to sprawdzony
materiał dydaktyczny z wieloletnią
tradycją.
Zanim jednak przejdę do moich odkryć, spostrzeżeń i
wniosków jakie wyciągnęłam, chciałam zacząć od teorii oraz od ogólnego
opisu. Sama bardzo go potrzebowałam dokonując wyboru więc teraz
chciałabym go pokazać jak najpełniej Wam. Być może dla Was to również
będzie odkrycie roku.
lutego 26, 2016
4
komentarze
Paluszki przedszkolaka, czy one mają czas na nudę. Na to pytanie zna odpowiedź każdy kto ma przedszkolaka w domu, kto z przedszkolakami pracuje, każdy kto przebywa z nimi na co dzień. Paluszki mają co dzień huk roboty. Bawią się, jedzą, myją, wycinają, lepią, szarpią się z młodszą siostrą, wspinają się po drzewach, głaszczą psa, wystukują rytm ulubionych piosenek, przesuwają koraliki na liczydle, przekładają kolejne stronice książek, zapinają guziczki, odpinają kurteczki i mogłabym tak wyliczać bez końca...
lutego 25, 2016
No komentarze
Skarpetki. Nie wiem jak sprawa ma się u Was ale ja już dawno podejrzewałam, że to
nie dzieje się samoistnie. Wiecznie nie mogę znaleźć pary, wiecznie
giną gdzieś kolejne i kolejne i nigdy razem, zawsze pojedynczo. I ile bym się nie naszukała to ich nie ma,
przepadają bez wieści...
Wydawnictwo
Afera nareszcie sprawę rozwiązało. Teraz nareszcie wiem, wiem gdzie one
wszystkie się podziały i co więcej chętnie się z Wami tą wiedzą
podzielę bo zdaje się, że ta wielka tajemnica dotyczy, wielu, wielu domów i ludzi żyjących w nieświadomości.
To wszystko sprawa... NIEDOPARKÓW !
lutego 25, 2016
No komentarze
Matematycznych zmagań z Zieloną Sową ciąg dalszy. Były zabawy z liczbami, było granie w liczby, dziś kolej na wyższy stopień wtajemniczenia a mianowicie mnożenie. Dodam w sekrecie, że na tym się nie zakończy ta podróż bo w zanadrzu szykujemy dla Was również post z Grą zegarową a myślę, że ją również można podciągnąć pod matematyczne zagadnienia. Tak więc matematycznej wędrówki nam nie dość.
lutego 24, 2016
No komentarze
