Pozostając na tropie książek zimowych, dziś trzy wyszperane tytuły. Już samo szperanie za nimi to prawdziwa przyjemność. Listopad to doskonały miesiąc na takie poszukiwania, bo można myszkować po księgarniach w celu powiększenia zaopatrzenia mikołajkowego worka, a w końcu dobrej książki w takim worku zabraknąć nie powinno, podobnie jak i gry. Zabawki zabawkami ale odrobina intelektualnej rozrywki jest konieczna. Trzy opowieści każda inna, zapraszam dalej.
Atlasów mamy dużo a i tak na każdy kolejny, oczy mi się same uśmiechają i czuję wewnętrznie, że musimy go mieć, że będzie inny, wyjątkowy i niepowtarzalny. Zawsze sobie myślę, że w końcu je wybiorę, przebiorę zostawię tylko kilka, resztę sprzedam, ale nigdy nie mam serca tego zrobić. Bo tak naprawdę okres w którym w pełni będziemy korzystać z zasobów tych pięknych wydań jeszcze nie rozkwitł. Przypadnie na czasy szkolne a te dopiero przed nami. Dlatego kolekcjonujemy je i wertujemy stale a dziś na blogu kolejny nasz skarb - ATLAS PRZYGÓD ZWIERZĄT.
marca 15, 2017
No komentarze
