29.06.2016

Zagadkowy Święty - św. Stanisła w Papczyński

21 stycznia 2016 papież Franciszek uznał cud za wstawiennictwem bł. Stanisława Papczyńskiego, jakim było niespodziewane wyleczenie 20 letniej dziewczyny z silnej choroby układu oddechowego. 15 marca 2016 podczas konsystorza, papież wyznaczył dzień jego kanonizacji. 5 czerwca 2016, podczas uroczystej mszy świętej na placu świętego Piotra w Watykanie, bł. Stanisław Papczyński razem z bł. Marią Elżbietą Hesselblad został przez papieża Franciszka włączony w poczet świętych Kościoła katolickiego.
Wydawnictwo PROMIC - jest wydawnictwem Zgromadzenia Księży Marianów, najstarszego polskiego zakonu męskiego. Zgromadzenie zostało załozone nie przez kogo innego, jak przez samego św. Stanisław od Jezusa Maryi Papczyńskiego. Pragnął on, aby w zakonie na pierwsze miejsce wybijała się cześć Matki Najświętszej w tajemnicy Jej Niepokalanego Poczęcia. Polecił marianom czcić Ją własnym życiem i głosić Jej chwałę innym. Jako drugi cel ojciec Papczyński wyznaczył marianom niesienie modlitewnej pomocy duszom w czyśćcu cierpiącym, trzecim zaś zadaniem, które powierzył członkom zgromadzenia, była troska o zbawienie bliźnich i „kształcenie prostego ludu w nauce chrześcijańskiej”, czyli działalność duszpasterska. Marianie realizują te trzy zadania już od przeszło trzech wieków. 

Rymowanki naklejanki - gratka dla 3 latka


Kiedy zaopatrywałam się w książeczki 6+ kątem oka zobaczyłam, że na półkach księgarnianych aż roi się od zeszytów aktywizacyjnych dla 2-3 latków. Nie byłam przekonana, czy jest sens pracować z takim maluszkiem na tego typu publikacjach. Pierwsze tytuły nabyłam z czystej ciekawości nie licząc na powodzenie. Od razu odkryłam jak bardzo się myliłam. Alusia jest zachwycona mogąc pracować z takimi właśnie książeczkami. Są kolorowe, przyciągające, najczęściej wyposażone w naklejki i posiadają zadania dostosowane do danego wieku - choć tym nie ma się co tak do końca sugerować. Bo Ala jako 2,5 latek odnajduje się doskonale w książeczkach 3+ choć niektóre zadania są dla niej za trudne, natomiast te dla 2 latków są już za proste. Warto wypróbować kilka tytułów i poznać możliwości własnego dziecka, bo zdecydowanie smyk, smykowi nie równy. Zupełnie też inaczej ma się sprawa jeżeli weźmiemy pod uwagę dziecko z którym dużo pracowano na podobnych pomocach i takie które je widzi po raz pierwszy. 
Jako pierwsze pod lupę wzięłam Wydawnictwo Zielona Sowa gdyż jest tam dużo, bardzo ciekawie i solidnie przygotowanych pozycji dla najmłodszych. Kiedy Wojtko był mały większość książeczek mieliśmy właśnie od nich. Ładne wydanie, przykuwające uwagę obrazki i atrakcyjna cena - to zdecydowane plusy.

28.06.2016

Opowiem ci mamo - co robią NARZĘDZIA





Książki z serii "Opowiem Ci mamo" pokazują się w wydawnictwie Nasza Księgarnia jak grzybki po deszczu. Dopiero były kocury a tym czasem już pojawiło się coś, dla tak zwanych Złotych Rączek. Seria jest rewelacyjna a dzięki rosnącym jej zasobom, moje dzieciaki cały czas pracują nad rozwojem i urozmaicaniem mowy polskiej. W końcu kiedy tylko kolejny tytuł wpada w nasze ręce, snuciu opowieści oraz zadawaniu pytań nie ma końca.

27.06.2016

Gdzie jest Dory ?



Do kin weszła najnowsza animacja Disney/Pixar "Gdzie jest Dory?" czyli druga część hitu kinowego "Gdzie jest Nemo?" . Nemo to jedna z tych bajek, w naszym domu którą uwielbiają wszyscy i nigdy się nie nudzi. Dodam, że mało jest takich animacji które bez obaw pokazuje moim małym jeszcze dzieciom. Jest ogromna ilość bajek tylko w teorii skierowanych do najmłodszych ale przesyconych dorosłością, agresją, tekstami których nie chciałabym serwować 2,5 oraz 5 latkowi. Ta bajka zdecydowanie do nich nie należny i za to ją uwielbiamy, za jej marzycielski klimat, za dynamikę, za nasycenie kolorem, za rewelacyjne animacje i grafikę. Dlatego kiedy pojawiła się druga część wszyscy wiedzieliśmy, że przed nami wyprawa do kina. 
Tymczasem jednak wydawnictwo Egmont wypuściło na rynek serię trzech książeczek dla fanów Dory, Nemo i Marlina. Fajny pomysł na zapoznanie się przed obejrzeniem bajki z bohaterami i ogólne poznanie fabuły. Drugi plus jest taki, że po kinie możemy co wieczór wracać do opowieści o bohaterach i przeżywać na nowo wspólnie przeżyte cudowne chwile przed wielkim ekranem. My już opowieść o Dory znamy całkiem dobrze i za każdym razem nasza chęć na obejrzenie filmu wzrasta a Wojtuś wręcz nie może się doczekać. 

Egmont przygotował dla fanów filmu trzy propozycje a są to:

Gry Podróżne - Quiz, gdzie raki zimują ?


Podróżowanie przestaje być dla nas wyzwaniem, dzieci rosną i coraz łatwiej jest nam zając im ciekawie czas na tyle by drzemka i paluszki nie były jedyną rozrywką w podróży. Po raz pierwszy szykujemy się w tym roku do podróży dalszej niż 4 godzinna i rozglądam się po trosze za asortymentem który nam tą wspólną (było nie było) przygodę umili i uatrakcyjni tak aby zminimalizować negatywne doznania. Rzecz jasna punktem numer jeden w naszym wypadku są słuchowiska i audiobooki. Jednak kiedy Ala nam odpłynie w sen, nasz 5,5 latek będzie miał doskonała okazję na wypróbowanie gier podróżnych. Nieśmiało sięgnęłam po pierwszą z nich i postanowiłam sprawdzić jej atrakcyjność i przydatność w podróży. Nie jest to gra samochodowa a taka która swymi gabarytami zachęca do zabrania w podróż, ale przy drobnych modyfikacjach celująco spisuje się w aucie czy pociągu.

26.06.2016

Nowe przygody Bolka i Lolka. Domowi odkrywcy.


Bolek i Lolek to bajka która bawiła już moich rodziców, potem mnie a aktualnie jest hitem ponad wszystkie inne jeżeli chodzi o Wojtka. Dla niego nie istnieje bajka lepsza czy ciekawsza. Miewa krótkie fascynacje innymi tytułami ale one szybko mijają a Bolek i Lolek trwa. Pierwszy raz naszych ulubieńców w wersji książkowej odkryłam w naszym przedszkolu. Wtedy postanowiłam rozejrzeć się po rynku i poszperać za dostępnymi tytułami. Najbardziej przypadła mi do gustu seria Nowe przygody Bolka i Lolka i to właśnie od niej postanowiłam rozpocząć naszą przygodę. Tak się złożyło, że w 2016  wydano najnowsze dzieło i to właśnie ono o czym już teraz jestem przekonana, zapoczątkuje naszą kolekcję. Bo z pewnością na tym jednym tytule się nie skończy. Bakcyl został zdecydowanie połknięty. A kto posiada w domu fana dzisiejszych bohaterów, niech się dłużej nie zastanawia, ta książka to pewniak.

15.06.2016

Goool Mistrzostwa !


 Emocje EURO 2016 nadal trwają, po ostatnim sukcesie Polaków nadzieja i wiara nadal jest mocna i przed nami jeszcze 2 niezmiernie istotne i jakże ważne dni. 16 zmierzymy się z Niemcami natomiast 21 z Ukrainą, emocje sięgną zenitu. Wydawnictwo Egmont w przerwach między meczami podsuwa nam grę, symulującą piłkarskie rozgrywki, którą polecam wręczyć tatusiom i synkom, oraz kobietom które wiedzą o co kaman i czują klimat. Niech wspólnie potrenują piłkarskie rozgrywki i połączą się we wspólnym planszowym meczu. Każdy męski duet ojciec - syn (lub córka, bo u nas zapał do piłki mają wszyscy poza mną :P) powinien tą grę posiadać w swojej kolekcji. Gooool Mistrzostwa to - gra przystępna, choć jest dość wymagająca ale przecież każdy mecz to połączenie wysiłku i taktyki, bo tylko najlepszy może zostać Mistrzem.

14.06.2016

Kiwi, leć nielocie, leć !


Kiwi to taka gra, obok której żadne, absolutnie żadne dziecko nie będzie potrafiło przejść obojętnie. Banalne zasady, efektowne rozgrywki, moc śmiechu, barwne, pełne humoru grafiki i szybkie pojedynki. Gry zręcznościowe bez "wielkiej" logiki to zawsze strzał w 10 jeżeli chodzi o dzieciaki. Emocje sięgające zenitu, rozentuzjazmowani zawodnicy i fruwające elementy, to nie może nie być hit !

KIWI w skrzynkach po KIWI
Jak zaczyna się ta opowieść, ano tak, że mamy oto przed sobą nieloty, które pragną niezmiernie odkrywać i zwiedzać, podróżować i poznawać świat. Ale jak to zrobić kiedy skrzydełka, no cóż, do niczego się nie przydają. Kiwi jednak wpadły na wspaniały pomysł i stwierdziły, że skrzynki po owocach kiwi, do doskonały środek transport. I tu wkraczają gracze, bowiem ptaszki stworzyły zmyślne katapulty a my im musimy pomóc się przedostać tam gdzie muszą się znaleźć aby rozpocząć przygodę życia.

Uczynki miłosierdzia


Miłosierdzie, czym ono jest dla człowieka? Czym ono jest dla mnie a czym dla Ciebie? 
Czy dla katolika miłosierdzie jest tym samym czym dla wyznawców Buddyzmu, Judaizmu, Islamu albo dla ateisty. Dla mnie miłosierdzie to synonim bycia chrześcijaninem. Nie uważam, że jakikolwiek człowiek wyznający inna wiarę lub jej nie wyznający nie jest lub być nie może miłosierny, mam na myśli kwestie zupełnie odwrotną. Jeśli jest się chrześcijaninem, takim prawdziwym, z krwi, kości i z duchem żyjącym Jezusem, nie można nie być człowiekiem przepełnionym miłosierdziem. Nie można, bo Jezus był uosobieniem tego słowa. Jeżeli ktoś idzie po jego śladach i chce kroczyć tą samą ścieżką jest "skazany" na bycie wielkodusznym, pełnym dobroci i umiłowania każdego człowieka jaki stąpa po ziemi. 

13.06.2016

Matematyczne karty Grabowskiego - dodawanie i odejmowanie


 Jak sprawić, żeby matematyka nie była obowiązkiem i nie była odczuwalna jako coś nieznanego i przymusowego, jako przedmiot który spędza sen z oczu i przed którym niejeden uczeń ma ochotę uciec, już w pierwszej klasie. Na to pytanie na blogu padła już odpowiedź przy okazji opisywanie przeze mnie Kart Matematycznych Grabowskiego Tabliczka Mnożenia. Dziś odsłona kolejna i na poziomie dużo bliższym Wojtusiowemu serduszku, a więc mogę Wam napisać czy karty się sprawdzają w praktyce z dzieckiem. Odpowiedź nie będzie chyba zaskoczeniem, bo brzmi OCZYWIŚCIE, ŻE TAK. Na czym polega fenomen tych kart, do końca wyjaśnić nie jestem w stanie. Wydaje mi się, że chodzi tu o radość płynącą z grania, o wspólnie spędzony czas, o satysfakcję z odnoszenia kolejnych sukcesów i stopniowe wdrażanie się i wchodzenie na kolejne etapy wiedzy. Oczywiście my jesteśmy na najniższym poziomie, Wojtko wszystko zlicza i przelicza korzystając z wizualnych dodatków na kartach, do liczenia w głowie czy pamięci bardzo nam jeszcze daleko, ale dopóki widzę błysk w oku na widok kart, dopóty wiem, że matematyka stała się zabawą i daje radość, a cóż więcej mogę chcieć, to największa nagroda. 
Reszta przyjdzie sama, zważając na tempo i ilość dziennych rozgrywek ,zapewne szybciej niż się spodziewałam. Zresztą pierwsze efekty zaobserwowałam bardzo szybko.

11.06.2016

Domek - gra planszowa dla każdego


Pamięta ktoś z Was jeszcze grę The Sims ? Jeżeli chodzi o mnie pamiętam ją doskonale, to była moja ukocham gra, na którą długo odkładam pieniążki i jedyna w którą grałam w chęcią i pasją, mimo że gry komputerowe nigdy nie były moim konikiem. Kiedy zobaczyłam grę Domek, byłam oczarowana pomysłem jak i wizualna stroną. Zobaczyłam filmik z zasadami i wiedziałam, że ta gra to będzie hicior, jestem przekonana, że niejedna prestiżowa nagroda jest w jej zasięgu!
Na pudełku mamy napis rodzinna gra planszowa i taką też grę może sugerować opakowanie i jego grafika a ja myślę, że to nie koniecznie musi być gra familijna, moim zdaniem to bardzo uniwersalna gra która powinna się sprawdzić w rozmaitym i różnorodnym towarzystwie. W dodatku gra się nie nudzi, grałam w nią ponad 20 razy i nadal chętnie po nią sięgam. A mój przedszkolak poza tym, że gra ze mną to jeszcze tworzy poza zasadami własne kompozycje i wizje artystyczne. Domek to taka gra która powinna się znaleźć w każdym domu i na każdej półce z grami. Pomijając już tematykę i estetykę frajda oraz atmosfera podczas rozgrywek jest rewelacyjna.

10.06.2016

Bajki i legendy do słuchania


Jak wiecie uwielbiamy audiobooki, dziś jednak bajki i legendy w formie jeszcze ciekawszej czyli słuchowiska. Jaka jest różnica pomiędzy audiobookiem a słuchowiskiem, otóż słuchowiska poza głosem lektora posiadają również cała plejadę innych dźwięków, przez co mocniej wciągają, angażują i przykuwają uwagę. Pojawiają się dźwięki otoczenia i cała plejada innych poza słowem czytanym elementów muzycznych. Dobrze skomponowane słuchowisko zachwyca klimatem i potrafi wciągnąć równie mocno, co książka. Dobry lektor potrafi porwać słuchacza, nie pozwala na uciekanie myślami w kierunku innych spraw, przyciąga i po prostu gwarantuje świetną rozrywkę. 
Słuchane bajki to znakomita alternatywa dla bajek i programów telewizyjnych. Alternatywa dla rodziców którzy potrzebują odrobiny spokoju a chcą jednocześnie rozwinąć i wzbogacić swoja pociechę a nie jedynie zyskać czas dla siebie, poprzez odcięcie dziecka od świata rzeczywistego. Słuchowiska pobudzają w sposób niezwykły wyobraźnie, dziecko aby podążyć za treścią musi się wsłuchać, musi się skoncentrować i wyobrazić sobie obrazy które tworzą dźwięki i słowa płynące z płyty.  Brak widocznych obrazów przenosi malucha w krainę fantazji. I jeżeli spytacie od jakiego wieku jak proponuję już od roczku. Początkowo dziecko nie będzie zainteresowane ale z czasem jego uwaga zacznie się skupiać na pojedynczych słowach, zdaniach, fragmentach aż po całe dwupłytowe czasem nagrania. Bo tego rodzaju lektur trzeba się nauczyć słuchać, to nie dzieje się od tak, zwłaszcza jeżeli chodzi o młodsze dzieci. Przykładem mogą służyć moje dzieciaki. Wojtek pod warunkiem, że słuchowisko jest naprawdę dobre a lektor potrafi oddać klimat opowiadania potrafi wysłuchać w całości 117 minutowej bajki o Pinokiu. Ala też nie jest daleko w tyle, bo potrafi się już skoncentrować na jakieś 2-30 minut na co poniektórych utworach.
Korzyści płynące ze słuchowisk są bardzo wymowne, trening koncentracji, pamięci, rozwój pięknej mowy i wymowy. Bajki w formacie audio są najczęściej czytane przez aktorów, dzięki czemu maluch osłuchuje się z poprawną polszczyzną, prawidłowym akcentem oraz poznaje melodykę języka.

Wyprawa Tappiego na Ognistą Wyspę


O Tappim pisałam na blogu już na blogu TUTAJ
Tam pokrótce przedstawiłam głównego bohatera książeczek i jego przesympatyczną osobę a także resztę jego przyjaciół i nie tylko. Seria uprzednio opisywana jednak od tej którą reprezentuje najnowszy tytuł Wyprawa Tappiego na Ognistą wyspę różni się jednak znacząco. Głównie różnica polega na grupie wiekowej do której kierowana są lektury. Bowiem warto wiedzieć, że książeczki pisane z myślą o 4-5 latkach są całkiem inne od tych stworzonych z myślą o 6-8 latkach. Co logiczne i oczywiste ale jednak warto zwrócić na to uwagę i porównać sobie zdjęcia z poprzedniego wpisuj i tego dzisiejszego, aby rozpoczynając przygodę z książkami o Tappim nie zacząć od tytułu który nie sprawdzi się z Waszym dzieckiem. Bowiem Tappi to postać której nie sposób nie pokochać, ale dobrze dobrana grupa wiekowa to podstawa i nie sugerujcie się wiekiem a możliwościami koncentracji i dojrzałością czytelniczą Waszej pociechy. 
Czym charakteryzuje się książeczka dla starszych dzieci? Brakiem kolorowych ilustracji oraz znacznie zmniejszoną ich ilością, co w naszym wypadku (oczywiście o Wojtku piszę) nie ma już znaczenia. Kolorystyka ilustracji nie gra żadnej roli, a pojawiające się co jakiś czas trafne grafiki w zupełności wystarczają. Po drugie większa ilość tekstu, a na stronicach w moim odczuciu więcej się dzieje, tekst jest odczuwalnie dojrzalszy i bardziej złożony a przygody także są bardziej ekscytujące. Dlatego jeżeli o nas chodzi zdecydowanie Wojtuś już nie chce wracać dla książeczek dla młodszych czytelników i od teraz będziemy się zaopatrywać w tytuły dla 6+.

09.06.2016

Poczytaj ze mną - dlaczego warto czytać dzieciom


Czy zdawaliście sobie sprawę z faktu, że ponad połowa Polaków nie czyta ! 
Ja byłam w szoku, ale tylko do momentu do którego zaczęłam o tym myśleć. Zaczęłam analizować swoje najbliższe i nieco dalsze otoczenie i zasadniczo mogę powiedzieć, że faktycznie jest pół na pół. Dla mnie to coś niesamowitego, czytanie jest w moim życiu niemalże jak powietrze. Dla moich dzieci również. Czytanie to niezwykła podróż i przygoda którą polecam każdemu. Naszym obowiązkiem jest wychować mądre, ciekawe świata, otwarte i wciąż dociekające dzieciaki. Czytanie to jedna z tych rzeczy bez której według mnie to rzecz niewykonalna. 
20 minut wspólnego czytania codziennie to milion słów które dziecko usłyszy rocznie. Milion słów, dzięki którym młody słuchacz nauczy się ładnie formułować zdania, pięknie się wypowiadać i sprawnie posługiwać językiem polskim. Słowo pisane jest dużo bardziej wymagające niż to wypowiadane. Mówiąc przeciętny człowiek posługuje się wciąż tymi samymi słowami, podobnie jest w programach telewizyjnych, a książki to inna bajka. 
My czytamy codziennie a nasze minimum to 30 minut lektury przed snem. Nawet kiedy czasu brak to na tą jedną część rytuału wieczornego zawsze jest chwila. Podczas tego czasu wielokrotnie padają pytania a co to słówko znaczy. To jest najlepszy dowód na potwierdzenie powyższych słów. Dzieci chłoną jak gąbka i w jakiś magiczny sposób potrafią, czasem tylko jednokrotnie zasłyszane słowo wykorzystać w zdaniu i zadziwić rozmówce. 
Przy czym w mojej opinii czytanie dzieciom to jedno a drugie to dawanie maluchom przykładu i czytanie przy nich. Oto przepis na miłość dzieci do literatury.

08.06.2016

Rycerzem być - Savoir vivre dla najmłodszych


Na nasze pytanie w kierunku Wojtusia "Kim będziesz jak dorośniesz?", stale i niezmiennie pada jedna odpowiedź - RYCERZEM. Jak to jest być rycerzem w XXI wieku, czy to w ogóle możliwe ?
Zofia Stanecka (autorka naszej ukochanej serii o Basi) udowadnia w swojej najnowszej książce, że i owszem możliwe, choć czasem naprawdę trudne. Książka Rycerzem być to bardzo nietypowy ale najlepszy z najlepszych Savoir vivre dla najmłodszych.
Koniec końców bycie rycerzem w dawnych czasach to było coś, nie mógł nim zostać byle kto, aby nim być trzeba było dzielnie wykonywać swoje obowiązki, bronić i opiekować się słabszymi, walczyć z przeciwnościami mimo strachu i zawsze wiedzieć jak zachować się odpowiednio do danej sytuacji.
Nie inaczej jest dziś, bycie rycerzem to nie lada wyzwanie.

07.06.2016

Jak rozmawiać z dziećmi o BOGU


Jak rozmawiać z dziećmi o Bogu? Nigdy nie stawiałam sobie tego pytania, bo Bóg od zawsze był z nami, wśród nas, jest w naszej codzienności i rozmowy o nim są dla nas czymś naturalnym tak jak rozmowy o wszystkim co nas otacza i dotyczy. Nie mniej jednak nie można zaprzeczyć, że dziecięce pytania bez względu na tematykę potrafią ściąć z nóg i trzeba być solidnie przygotowanym na wszystko. Osobiście sądzę, że nawet skończenie teologii nie przygotowałoby mnie wystarczająco aby sprostać i stawić czoła Wojtkowym pytaniom, a jednak zmierzyć się z nimi muszę co więcej muszę najlepiej jak umiem odpowiedzieć. Nie boję się przyznać do tego, że czegoś nie wiem. Nie po 5 latach obcowania z tym moim dociekliwym szkrabem.
Tematyka wiary jest jedną z tych które lubimy zgłębiać oboje i wspólnie, bo w tej kwestii nie ma mowy o tym aby wiedzieć wszystko oboje wiele się uczymy. Dlatego bardzo lubię wyszukiwać książki które nie tylko poszerzą zakres nasze wspólnej wiedzy ale jednocześnie pozwolą nam zadać kolejne pytania i drążyć dalej.

Profesor Rozumek - łamigłówki i zagadki


Powoli szykuję zbiór wakacyjnych książeczek z zadaniami. Kiedy pogoda dopisuje spędzamy czas na zewnątrz wcale nie wracając do domu. I tak od 6 do 22 cieszymy się naturą i sobą. Kiedy przedszkole odpoczywa od dzieci a dzieci rozpiera energia podwórkowe harce są najlepszym sposobem na radosne i bezspięciowe spędzanie dni.

06.06.2016

Basia i przyjaciele


Basia, cóż tu dużo mówić, kto nie zna tej bohaterki powinien koniecznie ją poznać zwłaszcza jeżeli posiada w domu dzieciaczki w wieku przedszkolnym. Teraz na świat przyszła jeszcze jedne seria z Basią choć tym razem nie w roli głównej. 
Seria ta nosi tytuł Basia i przyjaciele i pokazuje świat widziany oczyma nie Basi a włąśnie jej przyjacioł, znajomych, kuzynów - innych dzieci będących w jej otoczeniu. Dziś seria ta zawiera dopiero dwa tytuły ale ich treścią i pomysłem na jaki wpadła autorka jestem tak oczarowana, że mocno zaciskam kciuki za kolejne wydania i tytuły oczywiście nie schodzące z poziomu tych dwóch. 

Wyciananki - trening motoryki małej


Wojtko odkąd pamiętam lubił ciąć, lubił wziąć nożyczki w dłoń i ciachać. Zostało mu to do tej pory. Jednak nie oznacza to, że wycina jakieś konkretne rzeczy, najczęściej bierze kartki które są przeznaczone do wyrzucenia i opowiadając sobie historie walecznych rycerzy ciacha dookoła bez ładu i składu a strzępki kartek fruwają po całym pokoju. I co by nie powiedzieć, takie wycinanie bez celu również ma sens gdyż, coraz ładniej radzi sobie z nożyczkami i coraz lepiej nad nimi panuje. 
Znając jego zamiłowanie zawsze posiadam w domu książeczki które w razie strasznej nudy lub kiedy Ala śpi i trzeba być cichutko, lub gdy po prostu na szaleństwa sił już brak i nadchodzi czas na odrobinkę stacjonarnego zajęcia, mogę wyciągnąć i podsunąć wraz z nożyczkami. 
Ostatnio odkryłam dwie barwne i ciekawe książeczki w wydawnictwie NIKO które nadal potrafi mnie niezwykle miło zaskoczyć swoimi publikacjami.

05.06.2016

Tycio i Pajda - nowa seria książeczek do samodzielnego czytania


Tycio to nasz kumpel od dawien, dawna. Pierwszy raz poznaliśmy go w serii książeczek Czytam mamie i tacie, nasze kolejne spotkanie to była fenomenalna książka Sylabami po Krakowie.
Dlatego kiedy tylko przyleciała do nasz najnowsza pozycja wydawnicza Centrum Metody Krakowskiej , z treścią Wojtko zapoznał się w mig a przy okazji również Alusię. 
Co prawda dla Wojciecha książeczka nie była już wielkim wyzwaniem ale duma z jaką mógł już przy pierwszym podejściu przeczytać całkiem samodzielnie siostrze książkę od pierwszej do ostatniej strony - rzecz - bezcenna.
TYCIO I PAJDA  opowiada o przygodach dwóch przyjaciół: pociesznego psa Pajdy oraz rezolutnego chłopca Tycia, z którym identyfikować może się każde dziecko. I co najfajniejsze ten tytuł jest pierwszy z serii a kolejnych już nie możemy się doczekać.

Kocham Polskę - Poczet wielkich Polaków



 Od samego początku niezwykle ważnym aspektem wychowania było dla mnie kształtowanie w dzieciach miłości do ojczyzny. Nie poprzez wydumane i niedzisiejsze aspekty ale takiej realnej miłości do kraju w którym przyszli na świat i w któym żyły pokolenia naszych wspólnych przodków. Uważam, że ojczyzna to cząstka nas samcyh i coś co pozwala nam budować swój system wartości. 
Jak uczyć dzieci patriotyzmu? Najlepiej na przykładach. Pokazywać jak niezwykła jest flora i fauna naszego kraju. Odwiedzać muzea, odkrywać perełki architektoniczne, zamki, pałace i inne zabytki. 
Zaznajamiać dziecko z obyczajami z kulturą naszego kraju, podtrzymywać tradycje.
Zachwycić je różnorodnością gór, rzek, jezior, morzem.
Dbać o rozwój języka, chadzać do teatrów, czytać książki, rozmawiać i dyskutować. Przecież każdy z nas wie, że literatura dziecięca znakomicie utrwala i wzbogaca kulturę językową, a dodatkowo umacnia i rozwija przywiązanie do kraju rodzinnego. Dlatego jak najczęściej opowiadajmy malcom baśnie, legendy, czytajmy książki w połączeniu z oglądaniem ilustracji.
Dziś książka która jest kolejnym wspaniałym sposobem na pokazanie młodemu człowiekowi jaka to duma - być Polakiem. 

04.06.2016

Odkrywam Azję


 Dzieci lubią odkrywać, obowiązkiem każdego rodzica jest podsycać tą ciekawość świata. Cudownie jest obserwować młodego człowieka i na każde zadane pytanie odpowiadać najpełniej jak się da. Okres zadawania miliona pytań nie będzie trwał wiecznie i choć czasem brakuje już sił, warto ! 
Sama doskonale pamiętam czas kiedy siadałam przy tacie i buzia mi się nie zamykała. Chciałam wiedzieć to czego nie wie nikt a tata odpowiadał, on wiedział wszystko! Dziś to ja stoję przed tym wyzwaniem. Jednak skok jaki przeszliśmy przez te 20 lat sprawił, że dostęp do wiedzy i możliwości jakie nam daje cywilizacja są niezwykłe. Dlatego uwielbiam książki, są one oknem na świat, również ten z którym nie mamy na co dzień styczności. Dziś jeden 6 z tytułów serii wydanej przez wydawnictwo Books Sp. z o.o.
"Odkrywam" wśród których możecie poznać wszystkie kontynenty naszego globu. 

03.06.2016

A właśnie, że noc ! A właśnie, że dzień !


Zaskoczenie ! Tak bym określiła to co poczułam kiedy moje oczekiwania skonfrontowały się z otrzymaną do rąk książka "A właśnie, że noc ! A właśnie, że dzień". Zupełne zaskoczenie, gdyż totalnie nie tego się spodziewałam. Czytając w opisie "Żywiołowa, pasjonująca i wielce uczona debata o wyższości nocy nad dniem albo dnia nad nocą, w której uczestniczą dość ekscentryczni adwersarze." byłam przekonana, że to debata oparta na dialogu, na słowie. Tymczasem to książka tworzona głownie przez wielkoformatowe obrazy i bardzo krótkie zdań, które wypowiadają bohaterowie kolejnych stronic. 
Czy to zaskoczenie było pozytywne, powiedziałabym, że połowicznie. Myślę, że moja recenzja a bardziej nawet fotorelacja pozwoli tej lekturze trafić do osób które będą wiedziały czego się po niej spodziewać. Bo wiem, że są osoby które przepadają i uwielbiają taki właśnie typ książek. Fantastyczne są obrazy, nietypowe nietuzinkowe i kontrastowe.

Morska skarbonka - mama made


Nasza poprzednia skarbonka Skarbonkozaur Kasiorex się zniszczyła (Ala troszkę jej pomogła), pieniążki siedziały od tamtej pory w zwykłym słoiczku. Jednak ponieważ Wojtuś i Ala skrzętnie wszystkie drobniaczki tam wrzucali miejsce się skończyło i trzeba było pomyśleć o czymś nowym i większym.
Ponieważ nareszcie odzyskałam odrobinę czasu poczułam przypływ chęci twórczych i w swoich zasobach znalazłam idealny ku spełnieniu się słoik po kawie.Przyglądałam mu się ze wszech stron i rozmyślałam nad tym jakby go tu ozdobić. Wreszcie przy porządkach odkryłam całe pudełko muszli które dzieciaczki dostały rok temu i stwierdziłam, że najwyższy czas troszkę je wykorzystać. Temat już był - morski teraz musiała powstać koncepcja. I tak padło na niebieską farbę i sznur do wiązania paczek, a co mi z tego wyszło widzicie sami. Ja ostatecznym efektem jestem zachwycona. Skarbonka pięknie prezentuje się nawet w salonie. Tym razem wykonałam ją bez udziału dzieci, no ale przecież mamie jakieś sam na sam ze sztuką też się należy, czyż nie ?

02.06.2016

Co robią Koty i Żeloglutki


Dziś zestawienie dwóch barwnych sztywnostronicowych nowości od wydawnictwa Nasza Księgarnia. 
Obie są fantastycznej grubości, nasycone kolorami, wypełnione rewelacyjnymi grafikami i dziesiątkami szczegółów oraz akacji o których może snuć przeróżne opowieści. Książki tego typu wciąż święcą sukcesy a dzieciarnia niezmiennie je uwielbia, moim zdaniem są znakomitą i mądrą alternatywą zabawek.
Poza sztywniakami, do kociego tytułu został wydany także blok rysunkowy o którym zachwycony będzie każdy kociarz. U nas koci zestaw wysunął się na czoło wszystkich dotychczasowych posiadanych przez nas tytułów z serii Opowiem Ci mamo...
Kocury zdecydowanie rządzą, ale zapraszam dalej, zobaczycie sami.

Gry i zabawy dla dzieci


Kiedy Wojtuś był noworodkiem mój zapał i zaangażowanie było ogromny. Czas był niepodzielny, gdyż był tylko on i miałam go tylko dla niego ( z Alą wszystko się działo samoistnie i błyskawicznie). 
Chciałam wykorzystać mądrze każdą chwile, każdą minutę otwartych oczu pomiędzy dłuuuugimi drzemkami. Zapytacie co ciekawego można robić z takim maluszkiem?
Ja też jako początkująca i świeżo upieczona mamusia nie miałam zbyt wielu ciekawych pomysłów ale jako nałogowy bibliotekowicz znalazłam bardzo ciekawą lekturę a w niej moc inspiracji. Autorką owej książki była Małgorzata Cieślak. Pozycją byłam zachwycona ponieważ jej potencjał był ogromny, możliwości i dziesiątki pomysłów zabawa z rzeczy które większość z nas ma w domu. Była to dla mnie prawdziwa skarbnica inspiracji jak twórczo, ciekawie i stymulująco spędzać czas z noworodkiem, niemowlakiem, maluszkiem a potem starszakiem. Nasza Księgarnia właśnie wypuściła na rynek nowe wydanie Gier i Zabaw tej autorki. Pani Małgorzata wszystkie pomysły stworzyła z myślą o własnych dzieciach i przetestowała je na nich a więc książka nie jest czczym i wziętym znikąd zbiorem.

01.06.2016

Dzieckiem być...

  
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się – ze wszystkich sił – tego, czego pragnie.
 Paulo Coelho
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...