29.11.2016

O Wilku który...



Seria książeczek Przygody Wilka to obecnie 6 tytułów, wiele osób znało Wilka wcześniej a my zaczynamy od środka, bo szczerze wierzymy w to, że dwie dziś prezentowane książeczki to z pewnością nie koniec historii tego sympatycznego zwierzaka. Adamada przyzwyczaiło nas już do krótkich i szybko czytających się jednowątkowych książeczek, co bardzo dzieciaki polubiły. Każdy czasem potrzebuje chwili z książka która nie wymaga wielkiego skupienia i koncentracji. Jednak te książki to troszkę nie do końca takie lekkie opowiastki bo pobudzają dzieci do zadawania wielu pytań, otwierają drzwi dyskusjom, oczywiście jeżeli na to pozwolimy a nie po skończonej lekturze powiemy "dobrze a teraz idź się pobawić"...
Zna go już ponad 2 000 000 dzieci na całym świecie i my to wielkie zacne grono zasilamy. Być może skusimy również Was, a może nas ubiegliście i jesteście od dawien dawna z Wilkiem za pan brat ?

28.11.2016

Magnetyczny kalendarz adwentowy DIY


Zeszłoroczny Kalendarz Adwentowy to był pomysł jednorazowy (KLIK) i nic z niego po adwencie nie zostało. Tym razem chciałam stworzyć coś co będzie z nami dłużej niż rok, coś fajnego, estetycznego, w bożonarodzeniowym klimacie. Długo szukałam inspiracji miałam kilka typów ale jakoś nie mogłam podjąć decyzji. Kiedy listopadowym tematem w Projekcie Dziecko na Warsztat okazało się szkło, już wiedziałam który kalendarz wybiorę. Jak postanowiłam tak też zrobiłam i w tym roku prezentujemy Wam oto:
Magnetyczny Kalendarz Adwentowy

Ulubione puzzle mojej 3 latki


Puzzle dla 3 latka... nie wiem czy na dobrą sprawę w kwestiach puzzlowych istnieją dobre podziały wiekowe. Bo już sądząc po mojej dwójce nie bardzo. Prawda jest taka, że aby radzić sobie z puzzlami trzeba je po prostu układać i nie ma na to innego sposobu jak wprawa. I tu znów kłania się nam sytuacja w której moja Ala nie wyobraża sobie dania bez układania (oczywiście mam tu na myśli okres kiedy przebywanie na zewnątrz od świtu do zmierzchu jest nie realne), tak więc do wprawy dochodzi szybko.
Nie wiem czy puzzle które dziś pokażę są dla KAŻDEGO 3 latka, a raczej 3 latki, bo bazuję na preferencjach jednego egzemplarza.
Wiedziałam od samego początku, że zimę spędzimy w domu, bo o przedszkolu na razie niema mowy. Dlatego postanowiłam się zapatrzeć w kilka nowych pudełek aby nam się nie nudziło i aby nie układać tego co Alusia zna już na pamięć. Chciałam też dobrać zestawy które po części będzie układała całkiem sama, kiedy ja nie mam czasu ale i takie z którymi na początku nie będzie sobie radziła do końca samodzielnie ale które, jestem pewna, do końca chłodnych dni rozpracuje. W końcu trzeba podwyższać poprzeczkę i iść do przodu. Wybranie 5 pudełek zajęło mi 5 bitych godzin, jeśli mi nie wierzycie zajrzyjcie TUTAJ i zobaczycie ile tam jest zestawów, tematów, możliwości !!! 

27.11.2016

Nadchodzą święta - inspiracje krok po kroku


Jeżeli nas odwiedzacie z pewnością kreatywność i tworzenie z dziećmi nie jest Wam obce, przychodzicie tu inspirować się i szukać pomysłów. Oczywiste jest to, że nie wszystkie one są moje, ba nawet mało który tak naprawdę jest. Oczywiście zmieniamy je, staramy się dodać nasze własne akcenty, modyfikujemy je tak jak nam się podoba, nie mniej jednak poszukujemy pomysłów wszędzie gdzie się da i je gromadzimy aby w chwili natchnienia artystycznego mieć pomysł i go zrealizować. Najczęściej szperamy po internecie bo to źródło bezpłatne, jednak coraz częściej odkrywam iż na rynku można znaleźć naprawdę niesamowite książki które mogą być prawdziwą skarbnicą wiedzy na dany temat. Oczywiście aktualnie na tapecie Boże Narodzenie i wszystko co może nas zainspirować jest na wagę złota. A ponieważ szczęście nas nie opuszcza w ostatnim czasie przyfrunęła do nas bardzo magiczna książka pod tytułem "Nadchodzą Święta"
Tytuł mówi wszystko - nadchodzą, więc trzeba zakasać rękawy i stworzyć ozdoby, kartki, łańcuchy, bombki i cała tą świąteczna otoczkę. Kupić to może każdy ale stworzyć własnoręcznie to dopiero jest frajda. Jak najlepiej poczuć magię świąt ? Spędzając czas rodzinne na wspólnych przygotowaniach. Tak książka zapewni Wam moc inspiracji zupełnie jak odwiedziny u Kusiątek :)

O dzieciach które kochają książki


Książki na półkach, książki na parapecie, książki na łóżku i pod, książki na stoliku, książki na dywanie, książki wyglądające z każdego rogu, zakamarku, z każdego pomieszczenia jakie jest w domu. Nie wiem czy brzmi znajomo, ale dla nas i owszem. I nie myślcie sobie, też mi nowość, jak jej przysyłają to i ma, bo to zupełnie nie tak. Książki to mój wielki nałóg i nawet jak ich nie recenzowałam to ich miała moc. Bo bez nich nigdy nie potrafiłam żyć. Jedni palą, inni uprawiają sporty ekstremalne a ja czytam. I nie szkodzi, że ostatnimi laty więcej dla dzieci niż dla siebie, dla mnie to w zasadzie bez znaczenia. Zwłaszcza, że teraz literatura dziecięca to często gęsto bardzo ambitne tytuły. I wiecie, że chociaż książki są u nas wszędzie to nadal chodzimy do biblioteki raz na 2 tygodnie i wypożyczamy kolejne tytuły !
Bo nam zawsze jest mało, chcemy wciąż więcej i więcej !
I o tym też opowiada dzisiejsza książka, o rodzinie (bo wcale nie tylko o dzieciach) która uwielbiała książki i choć nie mają prawie nic, to książki mają wszędzie. Mieszkali w przyczepie, bez auta, telewizora i choć byli ubodzy, tak na prawdę wiele im poza sobą i książkami do szczęście nie było trzeba. Jednak pewnego dnia miarka się przebrała, książek było za dużo, rodzice postanowili, że muszą zniknąć. No i zniknęły a kiedy to się stało nic już nie było takie jak przedtem...

26.11.2016

Śpiąca Królewna - Czytam mamie i tacie


Bajki i legendy - łączą pokolenia, są ciągle aktualne, przerabiane, wznawiane, ich fenomen nigdy nie mija.
Centrum Metody Krakowskiej nie śpi i wciąż nas zaskakuje nowymi tytułami, z serii Czytam mamie i tacie, my już nawet wiemy, że kolejny tytuł będzie szedł w stronę legend. Ale dziś mamy opowieść bajkową a w zasadzie baśniową, a mianowicie Śpiąca Królewną. Oczywiście nie taką zwykłą i standardową, choć opartą na wersji oryginalnej. Tu rzecz jasna mamy skrót bo mowa o książeczce do samodzielnego czytania. W dodatku w wersji komiksowej co się chwali, bo jak powszechnie wiadomo dzieciaki uwielbiają komiksy. Opowieść osadzona jest dodatkowo jak wszystkie poprzednie w dzisiejszych czasach, co fajnie pozwala się utożsamić z bohaterami.

25.11.2016

Różowy jak Flaming


Nadal bierzemy udział w projekcie Spoza Tęczy a ponieważ do Adwentu jeszcze chwileczka nam została, a robić coś trzeba zwłaszcza jak się ma 3 latkę w domu a nie w przedszkolu to tworzymy. Różowy to Kolor Alusiowy najulubieńszy więc postanowiłam tym razem ją zapytać o to jakie zwierzątko jest różowe. Spodziewałam się świnki ale padła odpowiedź flaming. Po wizycie w zoo mogłam się tego spodziewać. Jak Ala powiedziała, tak mama wyszperała a pomysły tak się spodobały, że nawet Brat się przyłączył do tworzenia więc dziś w zestawieniu 4 flamingi, 3 dla maluszków i jeden dla starszaków z bardziej wprawionymi łapkami taki 4+.

Noah ucieka, John Boyne oraz O chłopcu, który pływał z piraniami


Dziś lektury dla nieco starszych dzieci niż te posiadane przeze mnie w domu, tak więc czytałam je sama.
Ja czytałam a mąż się ze mnie śmiał, że zaczytuję się książkami dla 9 latków (książki mają przypisaną kategorię 9+) a ja realnie się wciągnęłam, książki o których piszę są mocno surrealistyczne ale za razem pełne emocji i pasji. Zawierają ponad 200 stron a czcionka jest skierowana dla wprawionych czytelników. Jak odniosę się do wieku. Nie jednako. Noah ucieka jest napisana w mojej opinii dużo prostszym w odbiorze językiem, zaryzykuje jej lekturę jak Wojtuś pójdzie do szkoły, bo temat jaki porusza, jest zdecydowanie wart poruszenia, choć niezwykle trudny. Natomiast publikacja  "O chłopcu który pływał z piraniami",  to zdecydowanie 9 a nawet 10+.
Obie książki czyta się błyskawicznie, choć może jest to moja dorosła perspektywa, ale to jedne z tych opowiadań których nie sposób odłożyć przed końcem, przed zobaczeniem ostatniej kropeczki. Czyta się je bardzo dobrze również przez to że są podzielone na moc rozdziałów, sama bardzo lubię takie rozwiązanie, bo kiedy sen dopada lub wzywają obowiązki, dokończenie rodzialiku to nie problem.

24.11.2016

Tablica - twórczość bez ograniczeń


Tablica daje dzieciom (choć oczywiście nie tylko) nieograniczone możliwości, dlatego Wojtuś dostał tablice już na pierwsze urodzinki. Nasza pierwsza tablica była to tablica kredowo magnetyczna, po jednej funkcji z każdej strony. Dziś wiem, że to co jest do wszystkiego za razem jest do niczego. Nasza suchościeralna tablica, w efekcie była zwykłą sklejką z której nie dało się zetrzeć do końca śladów mazaków i tym samym, strona która dawała najwięcej możliwości w krótkim czasie nie nadawała się do niczego. Ten zakup nauczył mnie jednego, warto stawiać na profesjonalizm. Dlatego teraz kiedy tak bardzo potrzeba nam tablicy aby bezstresowo szlifować pisanie, liczenie a także motorykę. Kiedy na Alusiowe prace twórcze idzie ryza papieru tygodniowo. Wiedziałam, że rozglądać będę się za tablicą z prawdziwego zdarzenia. W końcu czego jak czego ale dziecięcej twórczości ograniczać nie mam zamiaru.
Jak wiadomo nie od dziś kto szuka ten znajduje, mamy tablicę i to jaką !
Zobaczcie sami !

23.11.2016

100 pomysłów na kreatywne adwentowe zdania


W tym roku nie będę codziennie publikować postów adwentowych, wybiorę tylko najciekawsze pomysły, te których na blogu jeszcze nie było i takie które mogą Wam się spodobać. Pozostałe będziemy tworzyć poza światłem fleszy na spokojnie i czerpiąc z zasobów jakie już na swoim kącie posiadamy. Pomyślałam, że te zasoby są całkiem spore (nie jekieś gigantyczne ale mogą się przydać jeżeli tak jak my planujecie kreatywnie spędzić adwentowyc czas. Dlatego postanowiłam ułatwić Wam szperanie po blogu i wszystkie najciekawsze ale za razem w większości proste inspiracje zgromadziłam w jednym poście. Zapraszam :)

Wirusy - mini kompedium wiedzy dla dzieci


Przy takiej pogodzie jak teraz, zdecydowanie organizm może oszaleć. Co prawda moim dzieciakom w to graj, bo w przeciągu dwóch tygodni miały okazje ulepić bałwana, skakać po kałużach a także biegać z gołą głową i w lekkiej bluzeczce. Nie mniej jednak przy takiej pogodzie szaleją nie tylko dzieci ale też osobniki których osobiście nie cierpię - WIRUSY !

22.11.2016

Lampion adwentowy DIY


Adwent się zbliża a Wojtuś już jest na tyle duży aby uczestniczyć w roratkach, może nawet Alusię uda mi się dobudzić bladym świtem. Na razie jednak lampion powstał jeden. Jeżeli będzie potrzeba stworzymy drugi. 
Nie jest to specjalnie trudna zabawa ale za to czasochłonna. Zacząć należy od przygotowania szablonu. 
Aby był trwały i odporny, co jest konieczne jeżeli dziecko ma kilka lat i nie uważa non stop na to co robi, proponuję wykonać go z kartonu. Nam posłużyło zwykłe opakowanie po przesyłce, jest nawet za grube, jednak cieńszego nie miałam pod ręką, a koniec końców całość jest naprawdę solidna. 
Szablon wycinamy i zaginamy w miejscach zagięć. Następnie obmyślamy witrażowe elementy na ścianki. 

Chaber, mały wilczek


Po rysiu Poranku przyszła kolej na Chabra, małego wilczka. Zafascynowani serią Przyjaciele zwierząt na drugim miejscu postawiłam na ten bardzo kontrowersyjny temat. Wilki są wiecznie demonizowane a zła wieść o nich niesie się jak echo i pęczniej. Wiem coś o tym bo mieszkając w bliskim sąsiedztwie licznych lasów, nie jedno już o nich słyszałam. Najciekawsze jest to, że każdy mówi a nikt nie widział.
Swego czasu słuchałam wywiadu ze znawcą od wilczych spraw i opowiadał on o tych zwierzętach niezwykle ciepło i mówił, że wilki z bajek nie mają nic wspólnego z ich prawdziwą naturą. Ciekawa byłam odnosząc się do tego wywiadu jak o tym temacie traktuje książeczka Pani Cholewińskiej -Szkolik. Wiedziałam, że będzie to rzetelna wiedza więc bez obaw sięgnęłam po ten tytuł. Czy książka dorównała Rysiowej opowieści w naszym odczuciu? Zapraszam dalej.

Playmobil - na tropie odjazdowych zabawek


Playmobile pojawiło się w naszym domu już dawno, bo to zabawki podobnie jak klocki Lego które dają niesamowite możliwości mimo, że jako takie klockami nie są. Wystarczy przejrzeć ich katalog a efekt WOW murowany i nie mówię tu o dzieciach, bo im się świecą oczy do każdej nowości, ja mówię o dorosłych. Sama najchętniej (gdybym wygrała w totka) chciałabym wejść w posiadanie połowy istniejących zestawów. 
Moje dzieciaki przepadają za figurkami (no i za najlepszym na świecie wielkim smokiem) i wcale mnie to nie dziwi. Zestawy są rewelacyjne i posiadają zawsze akcesoria które zachęcają do zabawy i uruchamiają wielkie pokłady wyobraźni. Scenki rodzajowe jakie rozgrywają się z pomocą Playmobilowych ludzików to okazja jedyna w swoim rodzaju aby odkryć świat dziecięcej wyobraźni, twórczości ale także przemyśleń, złości, frustracji, lęków, radości, uczuć i wielkiej empatii jak w nich drzemie. Nie posiadamy żadnego z wielkich zastawów, nie wiem czy frajda jest jeszcze większa ale nam zestawy mini i midy w zupełności wystarczają. 
Co istotne zestawy się ze sobą łączą i wzajemnie uzupełniają nawet jeżeli nie a zamiarze producenta to na pewno w każdym dziecięcym pokoju. Bo kto powiedziała, że razem z rycerzami do ataku na smoka nie może ruszyć strażak z toporkiem, albo na ratunek księżniczce nie może przybyć budowlaniec w ciężarówce ?
A no nikt i to jest najwspanialsze :)

21.11.2016

Jeżyk na spokojny sen


Bezpieczeństwo i samodzielność to sprawy czasem trudne do pogodzenia nawet jeżeli mówimy o kilkulatku. 
Przenosiny do samodzielnego pokoju to duże wyzwanie i sprawdzian dla obu stron zarówno dziecka jak i rodzica. Podstawową kwestią u nas było wpuszczenie dzieciaczków do pokoju nim zaczęły w nim nocować. 
Pokój stał się ulubionym miejscem zabaw i to już dawało duży komfort psychiczny. Łóżko czekało na lokatorów. Proponowałam, pytałam od czasu do czasu ale nie naciskałam. Nasze pokoje bowiem są na różnych piętrach wobec tego separacja jest większa niż posiadanie dziecka za ścianą dlatego postanowiłam na samodzielną decyzję. Pierwszy wybył Wojtuś, obecnie coraz częściej wspomina o tym Alusia. Jest jednak jedna rzecz która powinna ułatwić przeprowadzkę, przytulanka rozświetlająca mrok. Wojtuś już nie odczuwa lęku przed ciemnością, natomiast Alusia kiedy się przebudzi, lubi mieć "jasność sytuacji".
W przełamywaniu tego strachu u Wojtka sprawdziła się czołówka, jednak Alusia bardzo lubi przytulanki, wobec czego postawiłam na dwa w jednym. I choć prezent otrzymała Ala sprawia on wielką frajdę wieczorną obojgu. Jak to możliwe. Zapraszam dalej. 

20.11.2016

Bliskość - subiektywna kwestia


Bliskość, jak to z nią jest czy jest intuicyjna, wrodzona, czy każdy z nas musi się jej nauczyć? 
Czy dla wszystkich jest to słowo ma jednakowe znacznie ? 
Czy każde dziecko ma silną potrzebę tejże bliskości ?
Czy bliskość to tylko przytulanie, całuski, głaskanie po główce i czucie bicia serca drugiej osoby dzięki bezpośredniemu kontaktowi ?

18.11.2016

Mój tato jest niedźwiedziem


Ta ksiązka jak mało która pokazuje mi, że nie słowa mają największe znaczenie a czyny. Słów bowiem w niej nieiwle a siłaprzyciągania niewspołmienie wieksza. Magnetyzm lektury jest wielki bowiemopowieść ta emanuje miłościąpomiędzy rodzicem a dzieckiem, emanuje choć bez patozu i wielkich słów.Za to prostotączyli w sposób najpiekniejszy. Książkęuzupełniająwspaniałe również proste i spokojne ilustracje. Karolek opowiada nam o swoim tacie, a tata jego jest nie byle kim,jest bowiem Niedźwiedziem. Jak każdy niedżwiedż łowi ryby, zdobywa miód, czochra się o drzewa no i rzecz jasna ryczy ! Jest też jak każdy niedźwiedż duży, okrągły i mięciutki.Ale to co najlepiej robi jako niedźwiedź i co wprawia naszegobohatera w niepisany zachwyt to niedźwiedzie...

Osamotniony RYŚ - Przyjaciele Zwierząt


Osamotniony RYŚ to trzecia i najnowsza książka w serii "Przyjaciele zwierząt". Opowieść o moim Wojtusiu i jego pierwszym zetknięciu z tą lekturą dla 6-8 latków krąży po wydawnictwie a także dotarła do samej autorki, którą tak na marginesie miałam okazję poznać osobiście. Nie ma chyba lepszej recenzji dla tej książki niż ta opowieść właśnie, więc chyba od tego zacznę. Osamotniony Ryś to 128 stron tekstu, poprzecinanego gdzieniegdzie szkicami, skądinąd bardzo ładnymi ale o tym zaraz. Przewaga tekstu nad obrazami jest znaczna co nawet dla mojego wprawionego w boju 5 latka jest przeważnie sporym wyzwaniem. Kiedy książka dotarła do naszego domu i przeczytałam jej opis byłam przekonana, że przypadnie Wojtusiowi do gustu, jednak z braku czasu odłożyłam lekturę na wieczór. Zasiedliśmy do książki o 20:00 a skończyliśmy 2,5 godziny później. I nie myście sobie, że to ja byłam prowodyrem takiego czytelniczego maratonu. Wojtuś za każdym rozdziałem błagał mnie żebym nie przerywała bo on musi wiedzieć co było dalej. Mimo setek godzin spędzonych na różnorakich lekturach, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Niesamowite uczucie dla mnie jako mamy. Mam w domu poważnego młodego wielbiciela literatury całkiem można by rzec poważnej. Bezcenne.

17.11.2016

Pirata Rabarbara dzieje dalsze i jeszcze dalsze


Odkryciem tego roku było dla mnie wywęszenie, że Burzliwe Dzieje Pirata Rabarbara które znamy co do jednego słowa na pamięć nie są jedynymi jakie powstały opowieściami o najsławniejszym w Polsce piracie ! I nie wiem kto miał z tego odkrycia większą radochę, kiedy kolejne 6 płyt (poza posiadanymi 2) znalazło się w naszym domu. Bo kto jak kto ale Rabarbar i cała reszta bohaterów tej bajki jest u nas zawsze witana z otwartymi ramionami. Pierwszego rozdziału z drugiej płyty na samym wstępie, słuchaliśmy, na prośbę Wojtusia 8 razy, tak strasznie mu się spodobał Rabarbarowy sposób łuszczenia grochu. Słuchaliśmy tego tak długo, że po 5 razie nawet Ala pojęła o co chodzi i zarażona śmiechem brata, turlała się tuż obok niego po łóżku ze śmiechu. A ja już nie wiem czy bardziej z tej mojej dwójki czy z tekstu, płakałam ze śmiechu. Pomyślałam sobie jak tak się zaczyna, to będziemy mieć bardzo rozpiraconą  jesień i zimę !!! 
Nie myliłam się !!!

16.11.2016

Złota księga bajek do słuchania - księżniczki


Macie w domu wielbicielkę księżniczek ? Ta pozycja książkowo - audiobookowa może być dla Was czymś bezcennym. Ja jestem zachwycona, gdyż Ala mogłaby słuchać o swoich ukochanych kobietkach na okrągło. Jest za mała na puszczanie pełnometrażowych ekranizacji, natomiast na audiobooki nigdy nie jest za wcześnie, zwłaszcza kiedy poza słuchaniem mamy możliwość poparcia słów obrazem w postaci stronic książki które możemy przewracać wraz ze zmieniając się fabułą. Dzięki tej książce a raczej płycie, mogę czasem odsapnąć i przyłączyć się do słuchania. Idealne zastawienia dla początkujących audobookowiczów. Tu przy okazji informacja dla rodziców dzieci których księżniczki jako takie nie interesują, wydawnictwo Egmont wypuściło też w identycznej formie Klasykę Bajek Disneya (na którą mam wielką chęć, mimo posiadania książkowej wersji).

15.11.2016

Manuela Adreani - Odyseja i Piotruś Pan


Twórczość Manueli Adreani podziwiamy nie od dziś, zresztą udało mi się nawiązać z ilustratorką kontakt i przekazać jej nasz podziw dla jej grafik. Przesympatyczna osoba, co nie zdziwiło mnie ani troszkę, bo ktoś o takiej wrażliwości artystycznej nie mógłby chyba być nieprzyjemny. Wydawnictwo Olesiejuk które na rynku polskim zajmuje się publikowaniem tytułów ilustrowanych przez tą kobietę właśnie wzbogaciło swój arsenał o dwie nowe pozycje, a my mamy zaszczyt dołączyć je do naszej biblioteczki. Książki jak zwykle są fenomenalnych rozmiarów i pasują do poprzednich z tej serii. 
Do podziwiania wnętrza książek zachęcam, bo te lektury to niemalże jak wizyta w galerii sztuki, odrobina abstrakcji, przeplatający się świat rzeczywisty z surrealizmem, moc przenośni ale i dosłowności. Spokojna gama barw, ilustracje ciepłe i klimatyczne, takie które można podziwiać wielokrotnie i bez znużenia. Idealne zarówno dla młodych czy nawet całkiem małych czytelników jak i dla dorosłego odbiorcy.

Pajęcza sieć DIY



Dziś zapewne już ostatnia jesienna praca w tym roku, ale dzięki dziełu Wojtkowym, można powiedzieć śmiało, że całoroczna. Bo pajęczyna i pajączek w barwach jesieni to wytwór maminy natomiast Super Spider Man to już interpretacja pajęcza Wojtusia. Jedynym jesiennym w zasadzie elementem jest kasztan który celująco nadaje się na centrum pajęczej sieci. Praca wymaga pewnych manualnych umiejętności i wprawy. Tym samym jest dobra dla starszaków lub dzieci szkolnych. Nie zaprzeczam, że ja też się zrelaksowałam przędąc pajęczą nić.

14.11.2016

Jesienna moda i uroda


Jesień to ta z pór roku która daje nieskończone i niezliczone możliwości twórcze. Nie tylko podpowiadając nam tematycznie co tworzyć można ale równocześnie ofiarowując swoje skarby które kiedy tylko jest taka możliwość zawzięcie zbieramy i gromadzimy. Kasztany, żołędzie, szyszki i wreszcie liście rozmaitych gatunków, wzorów i w bardzo szerokiej jesiennej plejadzie barw. 
Liście zbieramy i zasuszamy dzięki temu możemy korzystać z nich nawet kiedy leje lub tak jak teraz sypie śniegiem. W wielu miastach, miasteczkach i wsiach śniegu jest moc ale jako, że nadal mamy jesień, do końca listopada trzymamy się tej właśnie pory roku. 
Dziś zapraszamy Was na jesienną galerię mody i urody.

Trolle


Jakie wydawnictwo jest zawsze o krok przed wszelkimi kinowymi nowościami, rzecz jasna Egmont. Nie inaczej jest i tym razem. Do kin zawitała właśnie nowa animacja pełnometrażowa Trolle. Tymczasem na księgarnianych półkach pokazała się cała gama tytułów filmowych o rozmaitej tematyce i zawartości, choć wszystkie rzecz jasna nawiązują do bajki o Trollach. Jeżeli chodzi o fabułę,bardzo mnie cieszy, że nie muszę jej oceniać. Bo animacji nie oglądałam  czytałam tylko ilustrowana opowieści i wiem, że Kusiątka szybko jej nie zobaczą, w obawie o nadmiar emocji wywołany trolożernymi Bergenami. Książeczki kierowane są do dzieci 3-7 letnich mam nadzieję, jednak, że animacja będzie miała oznaczenie choć 7+, moim zdaniem jest dość strasznie. 
Urokliwa opowieść o sile przytulania, miłości do szalonych tańców i śpiewania a także o ferii barw i sposobie na szczęście, ale tylko dla odważnych dzieci i rodziców :)
Z całej gamy tytułów i publikacji wybrałam 3 które wydały mi się najbardziej różnorodne, aby szukającym książeczek w temacie, ułatwić wybór. Wszystkie tytuły bardzo trafione i fajnie sięuzupełniają, dlatego zapraszam dalej. Każdy fan milusińskich stworzonek, z pewnością wpadnie w zachwyt.

Galeria Dzikich Zwierząt PÓŁNOC


Kiedy otworzyłam tą książkę przyszły mi na myśl wszelkie synonimy słowa "piękna"
poetycka, cudowna, urokliwa, zjawiskowa, wspaniała, wyborna, fenomenalna ,czarująca, porywająca , zachwycająca, artystyczna, estetyczna, harmonijna, efektowna, kunsztowna, mistrzowska aż wreszcie imponująca !!!
Książek o zwierzętach mamy wiele ale takiej jak ta ani jednej. Bowiem to publikacja jedyna w swoim rodzaju łącząca w sobie wszystkie te wyżej wymienione przymioty. Północ, to jedna z dwóch części istnieje bowiem również Południe, które prędzej lub później z pewnością również się u nas pojawi, bo ten duet zdecydowanie nie może trwać w rozłące. Zapraszam dalej głownie po odbiór wrażeń estetycznych, przy zdjęciach mój komentarz zasadniczo blednie i wydaje się być zupełnie zbędny. 

13.11.2016

Atlas dla dzieci z mocą naklejek


Atlas dla dzieci z setką naklejek, barwnymi ilustracjami, podstawowymi i dostosowanymi do potrzeb najmłodszych informacjami, z obrazkami do wyszukiwania, z przedstawicielami poszczególnych narodowości, z flagami to naprawdę fajne i przyjemne wprowadzenie dziecka w świat geografii. To książka po którą dzieci bardzo chętnie sięgają same bo jest ciekawa, kolorowa i sprzyja długim rozmowom oraz atrakcyjnie spędzonemu czasowi. Doskonały sposób aby wciągnąć już najmłodsze dzieci w eksplorowanie świata i to bez obaw gdyż całokartonowa publikacja pozawala na wertowanie strona po stronie dziesiątki razy bez uszczerbku na jakości. 
Atlas dla najmłodszych z prawdziwego zdarzenia. Tę książki można zgłębiać nawet z najmłodszymi przedszkolakami i już po kilkukrotnej lekturze nasze pociechy będą znały całą masę ciekawostek na temat naszego globu. Czym niejednokrotnie Was zaskoczą.

11.11.2016

Jakie to szczęście, że cie znalazłem


Jeżeli lubicie krótkie, jednowątkowe opowieści chwytające za serducha małe i duże to z pewnością możecie czytać ten post dalej, bo taką właśnie książkę, dziś Wam chciałam przedstawić. Urokliwa, pełna ciepła, nastawiona na przyjemne emocje które otulają człowieka niczym ciepła kołderka. Opowieść jest króciutka i czyta się ją w 5 minut ale jak to przeważnie u nas bywa z takimi historyjkami 5 do 15 razy z rzędu. Dzieci po prostu uwielbiają takie rozbrajające pozytywną energią bajeczki. Dodatkowym atutem publikacji jest duży format i cudne, klimatyczne ilustracje. Ilustracje wypełniające książkę po brzegi naturą, barwą i emanujące pozytywną energią.

10.11.2016

Moja pierwsza mitologia


Moja pierwsza mitologia to publikacja w II częściach, na którą czekałam od kiedy w moje ręce wpadł katalog Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Po części dlatego, że Mitologia to opowiadania ponadczasowe które czyta się wspaniale i nic nie tracą ani na popularności ani na aktualności. 
Po drugie natomiast słowa tytułowe książek, świadczyły o tym iż mitologia nie będzie napisana zwykłym językiem, gdyż skierowana będzie do młodszego grona czytelników. Zapowiadało się naprawdę ciekawie a ponieważ uwielbiam wydawnictwo Nasza Księgarnia i jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam, tylko czekałam aż książki ukażą się w nowościach. 
Moja cierpliwość została nagrodzona bo oto w naszej biblioteczce pokazały się dwa wcale nie cienkie tomy Mitologii dla dzieci, które aktualnie zapakowane czekają na worek Mikołajowy lub miejsce pod choinką :)

09.11.2016

Trójca Święta i nasze niebo - Holy wins



Dzisiejszy post zamyka cykl trzech postów jakie pozwoliły nam stworzyć pracę na dzień Wszystkich Świętych czyli nasze prywatne niebo. Kto nie śledził naszych wcześniejszych wpisów odsyłam do nich teraz. Na pierwszy plan wysunęły się nasze Aniołki (klik) , które biją rekordy oglądalności a zaraz po nich pojawili się na blogu nasi Święci (klik). Dziś post mocno chaotyczny czego osobiście nie lubię ale chciałam, na raz pokazać wszelkie uzupełniające prace które dopełniły dzieła. Zapraszam.

Bajkowi bohaterowie w książkowej wersji


Wydawnictwo Egmont na jesienne a być może raczej zimowe mikołajowo - choinkowe dni wypuściło na rynek całą plejadę publikacji książkowych bardzo atrakcyjnych dla najmłodszych  (choć nie tylko ) odbiorców. Dziś trzy z nich nakierowane na postacie z kreskówek oraz ich perypetie. Wszystkie trzy celująco odnalazły się w naszym domu choć to chyba nikogo nie dziwi. Pociąg Tomek, Bob Budowniczy i Kucyki Pany to postacie niemalże kultowe i nie trzeba ich ani nikomu przedstawiać ani polecać :)

05.11.2016

Gustaw - niestraszny duch


Tematyka książeczki wstrzeliła się w gusta moich dzieci bezbłędnie. Kiedy przyleciała do nas paczuszka z książkami, zarówno Wojtuś jak i Ala na trzy-cztery rzucili się na Gustawa, krzycząc przeczytaj nam teraz, przeczytaj !!! Im bardziej strasznie, tym ciekawiej, to wiem już nie od dziś. Jednak im straszniej tym potem gorzej o spokojny sen, a tego osobiście wolę unikać. Dlatego stawiam na strach kontrolowany. Jeżeli mowa bezpiecznych lekturach przed snem, Gustaw jest rozbrajający i obaw mieć nie trzeba. Już sama okładka i tytuł wiele mówią, wnętrze jest równie cudowne. Choć są strony wcale nie tak sympatyczne jak nasz główny  bohater, ale one są zupełnie niegroźne, przesycone urokiem osobistym Gustawa.

04.11.2016

Basine Nowości


Każda Basina nowość na naszej półce to wielka radość. Co więcej radość podwójna bo cieszą się dzieciaki (tak, Ala też już dorosła do słuchania Basi juuuupi) i cieszę się ja. Bardzo fajnie czyta nam się książki w których z równą pasja i zadowoleniem odnajdują się słuchający i lektor, taka właśnie jest Basia i jej przygody. Za grosz nie przesłodzone, ja jako matka celująco odnajduje się w skórze mamy tej zacnej trójki dzieciaków. Psocą całkiem jak moje (albo i lepiej, ale może jak dojdzie nam trzeci brzdąc to nasze też się rozochocą) a mama po prostu jest oazą stoickiego spokoju za co szalenie ja podziwiam (choć i ona ma momenty krytyczne, no ale nawet święty by je miał). W dodatku ma męża lekarza który co rusz ma dyżury więc często gęsto radzić sobie musi sama i radzi sobie zawodowo. Tym razem w ręce nasze wpadły dwa tytuły a każdy z nich zupełnie inny. Za to oba godne polecenia bez względu na to czy jesteście już fanami Basi czy dopiero zamierzacie nimi być. Jedno jest pewne jeżeli jedna z tych książeczek wpadnie w wasze ręce już po Was, uzależnienie murowane :)

03.11.2016

Książki Alaina Gree


W tej serii zakochałam się od pierwszego wejrzenia ze względu na ilustracje słynnego francuskiego rysownika Alaina Gree. Nostalgiczne, niczym z elementarza na którym się wychowałam, doskonałe dla przedszkolaków. W spokojnych barwach, bardzo ciepłych i przyjemnych zestawieniach, takie które długo się nie zanudza i w które można wpatrywać się długie godziny i z zapałem wracać.
Na naszą a w zasadzie Alusiową półeczkę trafiły trzy tytuły, które możecie dziś podejrzeć
 Mali odkrywcy       Pory roku         Pojazdy
 Jednak wydawnictwo posiada ich w serii znacznie więcej a oto one:
Przyroda            Liczby          Alfabet           Kolory             Nad morzem            Na wsi

Karmnik z butelki ptaszki z kubeczków


Na zewnątrz coraz zimniej a my jak co roku powoli zaczynamy myśleć o naszych skrzydlatych przyjaciołach. Projekt Dziecko na Warsztat podsunął nam przypadkowo myśl z czego będziemy tworzyć w tym roku. Październik jest miesiącem plastiku jednak zamysł warsztatowy miałam nieco inny ale z karmnika nie zrezygnowałam. Postanowiłam prace poszerzyć o wykonanie kilku plastikowych ptaszków z kubeczków jednorazowych. Teraz jedna uwaga do pracy użyłam farbek plakatowych jednak one nie przetrwała mrozu ani deszczu czy też wielkiej wilgoci. Nie sprawdzałam ale podejrzewam że lepiej sprawdziłyby się farby akrylowe pokryte jakimś ochronnym preparatem. Nie mniej jednak nasz karmnik wisi bezpieczny pod dachem i nadal ładnie wygląda :)

02.11.2016

Drzewo - książka nie książka


Książka - nie książka. 
Do czytania, układania, tworzenia, odkrywania.
Do rozerwania i poskładania.
Do podziwiania, delektowania się, nazywania, gadania i wyszukiwania.
Nietypowa, wielkoformatowa, większa nawet od rozmiaru XXL a do tego sztywno stronicowa, dziecioodporna i jakaś taka niezwykła, klimatyczna, zaskakująca.

01.11.2016

Wielka księga opowieści Disneya





Wiem, że są tacy których Disneyowska estetyka irytuje, że są książki ambitniejsze, mniej przesłodzone a nawet tak mądre, że nie potrafię ich sedna odkryć ja ani moje dzieci. I niech sobie myśli kto chce i co chce ja Disneya uwielbiam niezmiennie od niemalże 30 już lat. Być może dlatego, że to świat mojego dzieciństwa, opowieści tak książkowe jak i ekranizacje na których się wychowałam i przy których przelałam nie jedną łzę. A książka która z pewnością powędruje do mikołajowego worka to zbiór który przywołała wiele pięknych wspomnień. Każdy kadr uwieńczony na tych stronicach jest mi doskonale znany, pamiętam szczegóły, sceny, słowa jakie padały na poszczególnych kartkach. Już nie mogę się doczekać kiedy będę lekturę zgłębiać z Kusiątkami. Sama nigdy nie byłam posiadaczką tej serii wydawniczej ale cały zbiór tych opowiadań posiadał mój kuzyn i nie jeden wieczór spędziliśmy zanurzeni z latarką pod kocem, śledząc znane nam doskonale ale nadal przejmujące losy Disneyowskich bohaterów. I jeżeli mogę się odnieść do dzisiejszych bajek kinowych oraz telewizyjnych obawiam się, że niewiele jest takich które urokiem, magią czy głębią a nawet mądrością mogą konkurować z tymi które wydawnictwo Egmont zawarło w pokazywanym dziś zbiorze.

Czy smartfony mają ogony ?


Debiut literacki Andrzeja Pągowskiego, znanego autora ponad 1200 plakatów wydawanych drukiem od 1977 roku, zajmującego się również ilustracją książkową i prasową, malarstwem, rysunkiem satyrycznym i reklamą.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...