25.11.2013

Spódniczka i opaska czyli kropki i paski

Zobaczyłam TEN tutorial i musiałam ją uszyć - spódniczkę z koła.
Jest tak urocza, że nie byłam w stanie się oprzeć.

Dziecięce marzenia

Od jakiegoś już czasu Wojtuś wciela się w różne role:
- lekarza
- listonosza
- strażaka
- kucharza
- fryzjera
- weterynarza
- rajdowca
a mama biega po domu w poszukiwaniu kolejnych niezbędnych przyborów aby stworzyć wymarzoną w danym momencie postać.

Wczoraj złapaliśmy z Wojtkiem katarzysko i dziś zostaliśmy uziemieni w domu. Nieszczęście było tym większe, że spadł od dawna wyczekiwany przez Wojtusia pierwszy śnieżek. I tak zapłakany Wojtuś udał się do półki z książkami. Stał tam długo i dokonywał wyboru aż wreszcie przyniósł książkę o przyrodzie otwartą na stronie o wulkanach. Wtedy wpadłam na pomysł żeby puścić filmik o wulkanie i pokazać Wojtusiowi jak to wygląda "na żywo".
TEN OTO filmik został wyświetlony 3 razy z rzędu po czym Wojyuś pobiegł po swój kask i oświadczył "idę do wnętrza wulkanu". Na to mama buch do pudła pełnego skarbów po sprzęt dla Wulkanologa...

Pożegnanie z jesienią

I nadszedł czas na pożegnanie z naszą piękną polską jesienią. 
Kiedy za oknem już biało i śnieg sięga w pół łydki, wrzucamy zdjęcia z naszego ostatniego jesiennego spacerku.

Coś tu nie pasuje - czyli coś innego

Stworzyłam dla Wojtusia 10 zestawów pt. "Coś tu nie pasuje".
Każdy zestaw został stworzony według zasady - jeden element nie pasuje.
Zestawów można stworzyć niezliczoną ilość. Jednak ja najbardziej lubię bawić się w ten sposób w trakcie innych zabaw.
Dla przykładu: bawiąc się autami kładę taki zestaw jak na poniższym zdjęciu i pytam "co tu nie pasuje?".

Lekka grzechotka - sowa

Kolejna lekka i czarno biała zabaweczka dla maluszka. 
Standardowo sowa - bo to nadal zwierze nr 1 w naszym domu.
Zainspirowana TYM wpisem postanowiłam stworzyć coś podobnego dla Alusi. 
Ponieważ szyć nadal się uczę i to na własnych błędach to sowa wygląda tak...
Jednak zamierzony efekt został osiągnięty - zachwyt jest :D
Sowa poza skrzydełkami - wstążeczkami, ma w środku dzwoneczek - konieczny element każdej stworzonej BY ME zabaweczki :D
Ps. O spódniczce i opasce w najbliższych wpisach. Pozdrawiamy :)

20.11.2013

Znajdź moją mamusię i pociąg z daleka :)

Nasze kartoniki dziecko-rodzic zostały rozdzielone.
 Młode wylądowały na dywanie.
 A ich rodzice na kanapie.
Wojtusiowi powiedziałam, że dzidziusie go proszą żeby znalazł ich mamę. Zadanie teoretycznie proste ale przez liczbę par wymagające dłuższego skupienia.


 I ostatnia mamusia została znaleziona.
Największy dylemat Wojtka podczas tego zadania " Mamuniu a gdzie jest jego tatuś?".
Wojtuś szukał mam a mama tworzyła historie pt "co się stało z tatusiem" :D
 A kiedy poszła mama wieszać pranie Alusia została na śpiąco podłączona do pociągu :P Jednak wyobraźnia 2,5 latka nie ma granic.
Miło mi poinformować, że posty zaległe zostały zakończone i teraz już będziemy tworzyć na bieżąco.
Życzymy miłego dnia i ruszamy w plener !!!

Ośmiornica pocieszacz :)

Kiedy Wojtka atakuje katar i nie można wyjść na powietrze - jest źle. Ale zawsze można mu wtedy podarować jakiegoś pocieszacza i jest lepiej. 

 Ten pocieszacz spisał się znakomicie :D
A jak go wykonać można zobaczyć TUTAJ oczywiście oryginał jest dużo ładniejszy ale nie miałam akurat ani takiego materiału ani styropianowej  kulki (tylko jajko - któremu odcięłam dół).
Ale ośmiorniczka wyszła i tak uroczo a Wojtuś odzyskał uśmiech :D

Dinozaur który został smokiem

Pomysł prosty - nauka własnego imienia.
Wykonanie mało precyzyjne ale ponieważ smok żył bardzo krótko jako, że za bardzo szalał i skakał to może i dobrze, że nie był za piękny :D

Smoka wycięłam z kartonu, pomalowałam białą farbką, przykleiłam literki i gotowe. Potem wyciągnęłam 6 spinaczy i ozdobiłam je literkami Wojtusiowego imienia.
Zadanie proste zrobić smokowi grzebień z literek pasujących do tych na jego grzbiecie.
 Skupienie było wielkie...
 I coraz to większe...
 ... a największa radość była kiedy smokiem można było się wreszcie bawić.
 Smok ryczał głośno i donośnie :D
 A potem skakał...
...końca tej opowieści nie uwieczniłam na zdjęciu bo był zbyt drastyczny...
smok stracił nogi i głowę :D
Czyli Wojtuś Dratewka się spisał na medal i ocalił nasze barany przed pożarciem :D

18.11.2013

Zabawka do nauki chwytania

Zabawek mamy po Wojtusiu moc ale wszystkie są za ciężkie lub nie poręczne dla 2,5 miesięcznej Ali.
Tak też zainspirowana TYM wpisem stworzyłam super prostą zabaweczkę dla małych rączek.
Drewniane kółeczko i kilka kawałków kontrastowych (i jakże dziewczęcych) wstążeczek.
Łatwo się chwyta i przyciąga wzrok maluszka - wykonanie 5 minut :)





Piotruś i Alinka - dwie lale :)

Jako, że lale powstały kiedy byłam w końcówce ciąży i to nawet nie zostały ukończone przed porodem a upał był wtedy nie miłosierny niestety nie w głowie było mi utrwalanie ich powstawania na zdjęciach. Ale na końcu postu dodaje linki z których korzystałam podczas szycia.
 Alinka i Alusia (5 dni)
 Alinka i Alusia (8 dni)
 Wojtuś i Piotruś (w misiowej bluzeczce - to właśnie ten nie wykończony przed porodem fragment)
 Piotruś miał mieć obcięte włosy ale jednak obawiam się efektu przy moim talencie fryzjerskim więc chyba pozostanie taki jaki jest.
 Piotruś w nowej odsłonie - czyli po tym jak wreszcie uszyłam bluzeczkę :)
 Alinka i Alusia (2,5 miesiąca)
A tu linki:
  1. Filmiki o szyciu lali
  2. Sukienka Alinki
  3. Spodenki Piotrusia
  4. T-shirt Piotrusia
Twarze wyszyłam wg własnego pomysłu.
Alinka jest taka kontrastowa celowo przez co wyszła troszkę upiornie ale Alusi się podoba :D
Imiona lalom wymyślał Wojtuś.




Kwiatuszki i motylki

Z kolorowej pianki PCV wycięłam 6 kółeczek które stały się środkami kwiatuszków. Następnie z Wojtusiem z tej samej pianki wycięłam od 1 do 6 motylków (dziurkaczem ozdobnym). Z żółtej pianki wycięłam po 6 płatków do każdego kwiatuszka tak aby kolorowe motylki mogły na nich lądować :)
 Zadanie polegało najpierw na dopasowaniu motylków do odpowiedniego kwiatuszka a następnie zajęliśmy się nazywaniem kolorów i liczeniem motyli.



16.11.2013

Dopasuj - puzzle sklecone na prędce

Wybrałam kilka ciekawych przedmiotów i odrysowałam na dużej kartce. Przedmioty umieściłam w misce i położyłam obok kartki z obrysami.
Zadanie gotowe w 5 minut a zabawy cała moc.
 Wojtuś w tych zabawach najbardziej lubi to, że przedmioty dawno już zapomniane znów się pojawiają i można się nimi potem świetnie bawić.

Opaseczki dla maluszka

Tak wygląda nasz dotychczasowy zbór opasek są niezwykle proste w wykonaniu i równie tanie. Choć może efekt nie jest tak wspaniały jak w przypadku opasek kupnych to satysfakcja jest dużo większa.
 Potrzebne rzeczy:
- gumka która łatwo się rozciąga tak aby nie ugniatała delikatnej główki maluszka
- wstążeczki
- ozdobny guziczek
1)  Gumkę mierzymy do głowy maluszka bez rozciągania i przycinamy na długość obwodu główki. Potem zszywamy oba końce gumki ze sobą. To pół cm które zabierzemy na zszycie gumki powoduje że jest leciutko napięta na główce i się nie zsuwa.
2) Wstążeczki przycinamy na potrzebną nam długość
- w przypadku opaski czerwonej wszystkie 4 kawałki były równej długości
- w przypadku zielono - fioletowej opaski 4 kawałki były dłuższe a 3 krótsze
3) poszczególne kawałeczki wstążki składamy w pokazany na poniższym zdjęciu sposób i zszywamy
4) Wszystkie zszyta kawałeczki wstążeczek składamy w kwiatuszek i zszywamy ze sobą
5) Kwiatuszek przyszywamy do gumki w miejscu jej łączenia tak aby nie było ono widoczne
6) Na środku kwiatuszka przyszywamy ozdobny guziczek i gotowe  


 Jeśli chodzi o tą opaskę. Kokardka odpadła mi kiedyś od spinki, zaszufladkowałam ją sobie na później. A teraz odszufladkowałam, przyszyłam tylko do gumki i gotowe.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...