"Dziewczynka. Na 100 % dziewczynka. Tak się ułożyła, że nic tu się nie ma prawa ukrywać"
Tak usłyszałam w 7 miesiącu ciąży podczas kolejnego badania USG.
Uśmiechnęłam się w duszy i ziarenko nadziei zostało zasiane.
Nigdy nie zależało mi specjalnie na posiadaniu tzw "parki" ale kiedy padły te słowa z ust Pani Doktor radość sama się pojawiła.
Jednak nie raz i nie 10 (jeszcze na studiach będąc) słyszałam o tym jak mało wiarygodne bywa USG.
Zawsze coś się może podwinąć, schować ;)
Powiedziałam tak jak i przy Wojtku "Nie uwierzę póki nie zobaczę".
