31.10.2015

Krowa Matylda bawi się w chowanego



Jeżeli ktoś uważa, że krowy są nudne i nie mają polotu, że tylko stoją i bezmyślnie przeżuwają trawę ten powinien czym prędzej poznać Krowę Matyldę, krowę z którą nuda nie grozi, Krowę przez duże K, nietuzinkową która przełamuje wszelkie konwenanse. Etykieta, zwyczaje, normy powszechnie przyjęte o nie to na pewno nie odpowiada Matyldzie i jej przyjaciołom. To też fajna lekcja życia dla dzieci, że nie zawsze trzeba żyć tak jak nakazuje ogół, że można łamać stereotypy. Ale poza tą dalekosiężną myślą, która pewnie tylko mi jednej przyszła do głowy a na pewno nie wpadnie na nią 3-4 latek to Krowa Matylda jest po prostu przesympatyczną bohaterką i wraz z całym gospodarstwem z pewnością wciągnie w lekturę (i to nie jednokrotną) młodego a nawet całkiem małego czytelnika.

Karmnik domowej roboty



Wielkimi krokami zbliża się listopad, a jak listopad to i wielkie chłody. Przychodzi powoli taki czas kiedy naszym skrzydlatym przyjaciołom zabraknie pożywienia i brzuszki zrobią się puste. Wtedy na pomoc powinniśmy przyjść im my, ludzie. Ludzie dobrego serca i podzielić się z nimi smakołykami. Odwdzięczą się nam z nawiązką, ciesząc nas swoją obecnością i śpiewem :)
Najważniejsza zasada brzmi:
,,W zimowym pomaganiu ptakom najważniejsza jest ciągłość dokarmiania” – informuje Paweł Ćwierzyński. – ,,Konsekwencja może tu decydować o życiu zwierząt, gdyż mocno przywiązują się one do okazywanego wsparcia.”
Dlatego jak powiemy A należy powiedzieć B i pomagać ptakom aż do nadejścia wiosny.

30.10.2015

WADER "dajemy dzieciom radość" - zakończenie Etapu II

 
Ten kto jest częstym bywalcem w Kusiątkowym kąciku wie, że mamy zaszczyt brać udział w akcji WADER "Dajemy radość dzieciom". Kto ma ochotę poczytać o tej niesamowitej inicjatywie zapraszam TUTAJ.
 
Etap drugi właśnie dobiega końca. Dziś mija termin nadsyłania zgłoszeń i tym samym klamka zapadnie. Nad przesłanymi, przez 25 blogów, zdjęciami zasiądzie komisja i podczas, zapewne, nie krótkich i burzliwych obrad rozsądzi, które 10 blogów przechodzi do Etapu III.
Jestem przekonana, że każdy dał z siebie wszystko i zrobił co było w jego mocy aby uchwycić zabawki i maluszki od najlepszej strony, zatrzymać moment i pokazać frajdę jaką sprawia zabawa. No w końcu taka akcja to nie tylko coś cudownego dla chorych dzieci ale i wielki fun dla maluchów i rodziców biorących udział :)

Śpiące Królewny


Chcecie bajki, oto bajka. Bajka która przyśniła się pewnej 6 letniej dziewczynce. Dziewczynka po przebudzeniu wszystko przekazała swojej starszej siostrze i wraz z rodzicami udoskonaliły zasady tworząc wyjątkową grę prosto ze świata baśni a może snów właśnie. Grę pełną niecodziennych możnowładców, magicznych mikstur, walecznych rycerzy i smoków obrońców a także przewrotnych błaznów. Grę która ćwiczy pamięć, uczy strategii i taktyki a także ćwiczy podstawy matematyki, bo odrobina nauki podczas wyśmienitej zabawy to czysta korzyść.
Śpiące Królewny to gra przeniesiona wprost z krainy dziecięcych snów, taka gra misi być wyjątkowa, w końcu któż inny ma tak niesamowitą wyobraźnię jak ci najmłodsi, mali ludzie. Nic więc dziwnego, że gra ta cieszy się wielką popularnością na całym świecie, a dzięki wydawnictwu Rebel zagościła również do Polski.

29.10.2015

Żółwie z Galapagos




Pędzące żółwie i pędzące jeże - pędziły za mną od jakiegoś czasu. Ciągle natykałam się na fajne recenzje ale odkładałam zakup na "za chwilkę", jak Wojtuś podrośnie, jak już będzie rozumiał o co chodzi. W tym roku pomyślałam, że wreszcie nadszedł ten, czas Wojtko gra z nami coraz więcej, coraz bardziej to granie mu się podoba, nawet tytuły dla starszych dzieci ogarnia choć czasem potrzebuje forów. I akurat kiedy przeglądałam ofertę Egmontu pojawiła się nowość, Żółwie z Galapagos, one przechyliły szale i stwierdziłam, że to jest to. Prosta, solidnie wykonana, emocjonująca i familijna gra doskonała na rodzinne wieczory z planszówkami.

Zabawy z 2 latkiem cz III - kolory



Ostatnio z Alą, poza zabawami ogólnymi skupiamy się nieco mocniej na kolorach, dlatego dziś troszkę zabaw tematycznych w tym kierunku. Głównie skupiamy się na 4 barwach podstawowych, tak aby wreszcie nauczyć się rozróżniać i nazywać ale wkradają się również zabawy z większą ilością barw, wszystko zależy od przypadku w zasadzie, jakie kolorki uda mi się znaleźć pod daną myśl z takich korzystamy.

28.10.2015

Potwory do szafy - antidotum na nocne strachy...


"Co to znowu za pokraki?
Wyglądają jak wieszaki!
Wyszły z szafy bez pomocy...
Kiedy wyszły? O północy!!!
Maszerują przez pokoje,
szumią na nich różne stroje.
Idą, idą, nie przystają,
Pod wersalkę zaglądają..."
Dorota Gellner
Pisząc o najciekawszych tematach w naszym domu powinnam wyliczać tak: dziki (nie przepraszam dzikole), sowy, dinozaury (im większe zęby w paszczy tym lepiej), smoki, duchy i potwory !!!
Nie wiem co to jest czy oswajanie się ze strachem, dreszczyk emocji który każdy lubi czasem poczuć, zgłębianie tematu do granic możliwości ? Czemu dzieci aż tak bardzo lubią czytać, rysować, bawić się w to i tym czego się obawiają? Nie wiem, pojęcia nie mam ale kiedy przyszła do nas paczka z Potworami do szafy nie było opcji aby nie stała się hitem. Z opakowania zerkają takie cudaki, że nie sposób przejść koło niego obojętnie zwłaszcza gdy jest się kilkulatkiem.

Piggy bank



Ostatnio, wykonujemy często rzeczy na potrzebę chwili. Wojtusiowi marzy się robot, ja robota w planach kupna nie mam ale co szkodzi sobie zbierać pieniążki. Zawsze ktoś da Wojtusiowi 1-2 zł, raz ten, raz tamten a czasem i coś większego wskoczy ale szybko się rozchodzi na bieżące potrzeby, wrzucone do mojej torebki. Wojtuś zainspirowany lekturą, wpadł na genialny pomył zbierania pieniążków. Bohater książki, jak to zwykle bywa, był posiadaczem świnki skarbonki.
I tak na szybko w kilka chwil i długim czasie wysychania z dwóch butelek powstał nam Piggy Bank - czemu pomarańczowy, bo taki bał zamysł twórczy Wojtusia :)

27.10.2015

A może będzie właśnie tak - książka o dziecięcych marzeniach



Kiedy pytam Wojtusia kim chciałaby zostać w przyszłości, (a czynie to stosukowo rzadko biorąc pod uwagę, że zmienność tych postanowień jest niezwykle częsta), najczęściej podają odpowiedzi takie jak rycerzem, piratem, Piotrusiem panem, strażakiem, Indianinem i szklanym robotem. Kim jest ów szklany robot nie wiem, jednak fajne jest to, że taki 4,5 latek bardzo mocno wierzy w to, że może zostać kim tylko zechce i w danym momencie całym sobą tym kimś właśnie się staje.
Bo niby dlaczego nie?

Jesienne plastelinowe wylepianki



Jesienne pomysły się kończą, niektóre trzymamy na "za rok" jesienne skarby także już powoli wybyły, tak też dziś jesiennie ale z pomocą plasteliny :)
Nigdy nie wylepialiśmy ale najwyższy czas zacząć. Jeżeli Wy też nie próbowaliście z dzieciaczkami tej techniki, polecam. Potężny wycisk dla małych paluszków, przyklejanie, rozcieranie, prawdziwy fitness.
Polecam też, pracę na raty. Kolorowanka ma 6 liści, niech dziecko lepi w 6 podejściach. No chyba, że wylepianie okaże się takim zachwytem, że maluch nie będzie chciał przestać. U nas nie było tak prosto. Rano powstawała jedna część w południe druga pod wieczór trzecia, pod koniec dnia prace można było podziwiać :)

26.10.2015

Moje Dinozaury


Temat dinozaurów to kolejny z serii ulubionych. Dinozaury, są wielkie ryczące, mają zębiska i pazurzyska albo jeszcze lepiej kły i rogi, no słowem nie sposób ich nie pokochać :)
Ja w domu posiadam nie jednego a dwóch małych wielbicieli dinozaurów i smoków rzecz jasna też, bo to zasadniczo dla moich to dzieci jeden i ten sam gatunek. Wojtuś niby koduje, że jedne ze stworzeń nigdy nie istniały ale co do tego które to jakoś nigdy nie ma pewności. A jeżeli już o smokach mowa to trafiła do nas gra którą poleca pewnie przedstawiciel tego gatunku
A skoro poleca OBIBOK to szykuje się nie tylko dobra zabawa ale i dawka edukacyjna, smok Obibok nigdy nie próżnuje. Temat ciekawy, estetyka bardzo przyjemna, wykonanie pierwsza klasa w dodatku dzieciaczki dowiedzą się ciekawych rzeczy na temat przedstawicieli kilku gatunków dinozaurów, brzmi zachęcająco więc czas zajrzeć do środka...

25.10.2015

HOLYWEEN - zabawa i dobra książka




Halloween nie obchodzimy, a raczej obchodzimy wielkim łukiem (wpis szczegółowy TUTAJ !!!).
Jednak kiedy Papież Franciszek poparł (KLIK) inne alternatywne święto jakim jest stworzone niedawno Holyween pomyślałam, że w zasadzie czemu nie?
Czemu nie dać dzieciom innej ciekawej formy zabawy ze Wszystkim Świętymi w roli głównej. Jeżeli poznają to święto w bardzo ciekawej dla dzieci formie, zanim poznają co innego może nigdy nie będą nawet zainteresowani innymi "świętami listopadowymi". Kostiumy spotkane w internecie są niesamowite, bardzo wymyślne dla ciekawych KLIK.  Jednak my w tym roku, skorzystaliśmy z tego co pod ręka, nie inspirując się konkretnymi postaciami zamieniliśmy się w aniołki. Za rok plany mam większe, jednak to wymaga dłuższego przygotowania. Nie mniej jednak frajda dla maluchów wielka, a i radość ogromna patrzeć na dzieciaki biegające po domu i jakieś takie ugrzecznione nawet jakby te aureolki nieco zobowiązywały  :)
Cukierów i innych słodyczy nie było, bo to jakoś nam nie po drodze z objadaniem się do bólu brzucha ale za to były owocki na talerzykach w nagrodę za pięknie stworzone niebo.
Jeszcze tylko podkład muzyczny w tle (KLIK) i zabawę czas zacząć :)

24.10.2015

Zlot pingwinów



Ostatnio mamy niebywałe szczęście do bardzo trafionych tytułów gier. Choć jak już wspominałam nie jest to nigdy wybór na chybił trafił, a zawsze przemyślana decyzja, jaka gra zawita do naszego domu, to i tak zasadniczo nie mam 100% pewności, że akurat u nas się ona sprawdzi. Jednak Pingwiny, sprawdzają się znakomicie i jest to gra która chyba nigdy się nie nudzi. Szybka, nieprzewidywalna z banalnymi zasadami, jednym słowem ubaw na całego i to bez względu na wiek.

23.10.2015

ROK W LESIE


Książka bez słów, książka w której jedynym tekstem jest tytuł i nazwy miesięcy. Lektura ilustracja pisana i to nie ilustracją byle jaką, zresztą byle jaka z tak wymagającymi czytelnikami jakimi są małe dzieci by nie przeszła. Ilustratorką książki jest autorka książki "Proszę mnie przytulić", która po dziś dzień jest u nas na najważniejszej z półek, tuż obok "Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham".
Dlatego bohaterowie Roku w lesie po części byli już nam znani i bardzo bliscy. Ta sama kreska ilustratorki zdecydowanie wpisuje się w nasze gusta estetyczne. Pisząc nasze mam tu na myśli całą naszą włącznie z babciami i dziadkami wielką rodzinkę :)

21.10.2015

Zaczarowany las - kraina kredkami tworzona


Wkręciłam się na dobre, zestaw kredek został zakupiony, uśmiecham się na samą myśl do siebie, pasjo trwaj :)
Na rynku pojawia się coraz więcej kolorowanek tworzonych z myślą o dorosłych, kolorowanie pozwala się wyłączyć, pozwala się oderwać od codzienności, pozwala zwolnić tempo i przenieść się w magiczne miejsce które tylko czeka na zapełnienie go barwami i kolorami. Tym razem będzie to "Zaczarowany las". Jednak w jego zakamarkach kryje się coś więcej niż tylko kolorowanie i czarno białe ryciny do wypełnienia...

Zabawy z 2 latkiem cz. II


Zabawy z dwulatkiem cześć druga.  Kto nie widział pierwszej i żałuje odsyłam TUTAJ .
Dziś będzie twórczo i sprawczo :)
Zaczynamy :)

20.10.2015

Sylabami po Krakowie



Kto już dawno nie widział wpisu odnośnie Wojtkowego czytania Metodą Krakowską - Sylabową niech nie załamuje nad nami rąk, nie porzuciliśmy czytania, a nawet muszę przyznać robimy całkiem fajne postępy. Już niedługo pojawią się na blogu pewne pomoce (mojej roboty) z których sobie korzystamy i które pomagają nam wskoczyć na kolejne poziomy wtajemniczenia. Im więcej Wojtuś umie czytać, im lepiej mu idzie sylabizowanie tym bardziej się tym cieszy i widzi tego sens. Każdy sukces napędza kolejny i to jest najpiękniejsze w tej metodzie, dziecko pokonuje kolejne kroki a jednocześnie pęka z dumy bo już tyle umie.

Wózek dla żołędziowych dzidziusiów


Zabawa w dom, w szkołę, przedszkole i inne zabawy odtwórcze  to chyba największy hit ostatniego miesiąca. Domek dla lalek tętni życiem, ale dzieciom brakowało wózeczka dla dzidziusia. Nie mam doświadczenia w wyszukiwaniu takich zabawek, poza tym tego typu asortyment przeważnie jest mało trwał i nie godny swej ceny. A po trzecie od czego dzieci mają kreatywną mamę jak nie od spełniania naprędce z niczego takich właśnie marzeń :)

19.10.2015

Dziadek na huśtawce



Nie każdy ma to wielkie szczęście i jest posiadaczem dziadka czy babci. Ja jestem tego najlepszym dowodem, straciłam obu dziadziusiów kiedy byłam jeszcze malutką, zaledwie 3 letnią dziewczynką. W zasadzie moje wspomnienia są bardzo rozmyte i zamglone choć bardzo, bardzo cenne. Nie odczuwałam tej straty aż tak mocno z dwóch powodów, po pierwsze byłam za mała aby to zrozumieć a po drugie starszy sąsiad który mieszkał drzwi obok stał się dla mnie kimś bardzo bliskim. Nie posiadał własnych wnucząt wiec tworzyliśmy zgrany duet. Taki przyszywany dziadek :)
Każdy członek familii ma wielkie znaczenie i swoista role którą ciężko zastąpić. Widzę to tym bardziej teraz kiedy mogę tym wszystkim relacjom przyjrzeć się z boku. Dziadkowie maja czas, nie muszą się już tak spieszyć, mogą opowiedzieć historie o niebo lepsze od dziesiątków bajek,  dziadkom czas płynie inaczej i to jest takie magiczne, że dzieci do nich lgną.

Kolorowe kasztany



Dziś jesienna odsłona gry memory. Memory każdy zna, doskonały trening pamięci. Jednych nie można od niej odgonić, drugich przekonać - ale jednym i drugim kolejne warianty z pewnością się przydadzą. Mi na ten przykład Wojtusia nigdy nie udało się wciągnąć w gry pamięciowe, aż tu stworzyliśmy wspólnie w piątek kasztanową grę i cały weekend spędziliśmy na treningu pamięciowym. Koszt znikomy a zawsze to ciekawa forma twórcza i rozrywkowa. Bo jednak własnoręcznie stworzona gra to nie to samo co taka kupiona :)

17.10.2015

Łąka - kolorowanka dla małych i dużych


Zawsze lubiłam tworzyć, kreować, działać artystycznie, bazgrać coś na ostatnich stronach zeszytów. Nie profesjonalnie, po swojemu, dla siebie, bez wielkich wyzwań, bez dzielenia się tym z kimkolwiek. Swoje zamiłowanie przelałam na dzieci, czego efektem ubocznym jest ten blog.
Jednak przychodzą takie chwile, kiedy twórcza pasja chce się uzewnętrznić i przelać na kartkę papieru. Nie zawsze jest na to czas, mam też dwóch pomocników, którzy z miejsca chcą mi towarzyszyć. Druga kwestia jest taka, że głupio tak jakoś podkradać dzieciom kolorowanki i się przy nich odstresować ? No nawet jak nikt nie widzi to jednak to nie to. Na szczęście są ludzie którzy myślą podobnie i tworzą kolorowanki dla dorosłych. Wierzcie mi, że już dawno nie cieszyłam się tak z otrzymanej przesyłki. Zupełnie jak pięciolatka, bo choć kolorowanka jest dla dorosłych to człowiek się cieszy całkiem jak dziecko :)

16.10.2015

Zabawy z 2 latkiem cz. I




Ciągle głównym bohaterem moich postów jest Wojtuś, ale to oczywiście nie jest tak, że Ala nic nie robi, Ala robi bardzo dużo, pod warunkiem, że nie ma akurat fazy NIE, NIE, NIE. Wtedy jest chętna i z ciekawością czeka co też zaraz wyciągnę z szafki, patrząc na mnie prawie jak na magika z cylindrem. Pomyślałam, że te jej poczynania będą próbowała w miarę możliwości czasowych i innych uwieczniać i zrobić krótszy bądź dłuższy cykl zabaw z dwulatkiem. Może nic odkrywczego tu nie znajdziecie, bo dwulatek możliwości ma jakie ma, ale może właśnie o to chodzi aby każdy z Was w 5 minut był w stanie dać dziecku coś co go zajmie i wesprze jego rozwój, kreatywność, twórcze myślenie. Tak więc zainteresowanych tematem zapraszamy :)

15.10.2015

Opowiedz mi o Panu Bogu - Wiara



Wiara, dla dzieci jest oczywistością , jest od zawsze, niekwestionowana. Bóg po prostu jest w ich życiu, bo zawsze był, odkąd się urodziły, ich otaczał. Od zawsze były Aniołki Stróże, od zawsze była Maria i dzidziuś Jezusek. Na jakiś czas to co my im opowiadamy, to co czytamy wystarcza, słuchają i przyjmują.
Jednak przychodzi taki okres kiedy dzieci zaczynają pytać, a pytania zadają czasem bardzo trudne, nie tyle co kłopotliwe a takie na które po prostu ciężko odpowiedzieć. A odpowiedzieć trzeba mądrze, nie byle jak, bo dzieci kodują, chłoną jak gąbka, łączą sobie te wszystkie fakty w swoich małych główkach i analizują po swojemu.

Jesienna girlanda


Garść szyszek, odrobina jesiennych liści, kilka pomponików w jesiennych kolorach, piękne barwne piórka, długa nitka wraz z igłą oraz gałąź. Oto składniki jesiennej girlandy, jaką wczoraj stworzyliśmy. Kto ma chęć na podobną ozdobę niech bawi się z nami :)

14.10.2015

Jesienne ozdoby, wieniec i inne jesienne stworki


Dziś znów jesiennie, w naszych 4 kątach jest coraz bardziej uroczo i przytulnie, z każdego kącika zaczynają wyglądać jesienne listki, kasztanki, orzeszki, owoce dzikiej róży i inne szyszunie.
Każdy kto do nas zagląda robi wielkie WOW, a dzieciaczki zwłaszcza Wojtko pękają z dumy i rosną kilka cm wzwyż.
Dziś jesienny mix, bo ciężko mi z tego zrobić osobne post i ciężko za razem o bardziej sensowne połączenie, niech elementem spójnym będzie jesień i nasza wolna twórczość.

Jesień z jeżykiem



Jesienna aura trwa i codziennie bawimy się z obecna porą roku (choć śnieg za oknem nadal bieli :P)
Bawimy się skarbami tworząc ale i licząc czy ćwicząc różne umiejętności. W nasze rączki wpadł też jeszcze jeden jesienny skarb - nowość wydawnictwa AWM.
Przez tydzień Wojtuś spędzał Jesień z Jeżykiem.

13.10.2015

Boost - kto pierwszy ten lepszy



Tak na dobrą sprawę, choć to już ostatni rok kiedy w liczbie mych lat widnieje cyferka 2, dopiero wkraczam w świat gier "planszowych". Moje poprzednie zafascynowanie nimi obchodzi jakąś 20 rocznicę. Zostało uśpione na dłuuuuugi czas, w okresie szkoły podstawowej. Choć teraz wiem, że nie musiało, bo gry jakie istnieją na tym świecie są niesamowitą formą rozrywki - wciągającą , jednoczącą a przy okazji genialną alternatywą edukacyjną.
Zwłaszcza gry towarzyskie nigdy nie powinny iść w odstawkę, bo tak naprawdę te najciekawsze skierowane głównie dla dorosłych nie zdążyły się pojawić w moim świecie. No cóż człowiek całe życie uczy się na błędach. Być może uda mi się, za to, wciągnąć w moją nową fascynację dzieci na dobre i one nigdy miłości do gier nie porzucą.
Całe szczęście mam dzieci, dzięki temu odkrywam taki wiele i właśnie między innymi gry. Co prawda na razie głównie kroczę ścieżką gier skierowanych do najmłodszych odbiorców... ale mądrzy twórcy nie zapominają o takich dorosłych jak ja i kreują niesamowicie elastyczne gry, przy których bawią się mali i duzi. A ponieważ rzec można jestem nowicjuszem cieszą mnie gry którymi być może starzy wyjadacze zainteresowani by nie byli.
Oczywiście nim jakaś gra trafi do naszego domu jest dogłębnie studiowana online dlatego nic o czym u nas przeczytacie nie jest przypadkowym, losowym wyborem. Polecam taką taktykę każdemu, takie rozwiązanie to czysta ekonomia portfela. Recenzji w intrenecie jest cała masa a gry swoje kosztują. Zwłaszcza te najciekawsze, ale pomiędzy nimi jest i cała plejada takich które w Waszym domu się np. nie sprawdzą. Szkoda wydać choćby 25 zł jeżeli mamy pudełko bezpowrotnie odłożyć na półeczkę "zapomnienia".

Boost, jedna z nowości wydawnictwa Rebel.
Gra którą chciałam mieć w domu od momentu kiedy ja zobaczyłam, bo byłam przekonana o tym, że sprawdzi się u nas i że zaangażuje domowników co do jednego. Choć możliwości przeczytania recenzji nie miałam, jako, że mamy tę przyjemność a za razem wielką odpowiedzialność recenzować ją jako jedni z pierwszych :)
Nie przedłużając dalej, nieco już i tak przydługiego wstępu, przejdźmy do konkretów.
z "angielska" IMPULS

Media Rodzina Maks

Nie tak dawno temu pisałam Wam o książeczkach z serii Mądra Mysz wydawnictwa Media Rodzina. Książeczki które pokazywałam Wam opisywały przygody Zuzi (TUTAJ - klik). Zuzia długo była ulubienicą Wojtusia, zresztą nadal często do niej wraca, jednak kiedy pojawił się w naszym domu Maks, Zuzia zeszła na drugi plan.
 Maks to seria bardzo podobna do Zuzi, kilka tematów się pokrywa, jednak Maks jak to chłopiec ma zainteresowania nieco inne niż Zuzia. Maks lubi się bawić w piratów, Indian, grać w piłkę. Maks jest dużo bliższym Wojtusiowi bohaterem, ma podobne pomysły, podobne przemyślenia. Polecam ją każdemu przedszkolakowi, z pewnością przypadnie do gustu 4-6 latków.

12.10.2015

Jesienne maski



Dziś pokazują Wam to co stworzyliśmy wczoraj. Tyle nam się chciało, tyle nam się udało, zajęło nam to tworzenie całe 5 minut działania na dziecko i 3 godzinki schnięcia kleju. Nim jednak się zabraliśmy do klejenia trzeba było zebrać materiały i tak znaleźliśmy cudowny cel naszego jesiennego spaceru. I doprawdy nie mogę uwierzyć w ten nasz wczorajszy jesienny spacer kiedy popatrzę przez okno i widzę jakieś 15 cm śniegu którego w dodatku ciągle przybywa :P
Nawet Ala mi wyrzucała od rana cytując Annę "mamo nalobiłaś stlasnej zimy w całym klaju"
A więc jak ktoś potrzebuje winnego, tak to ja, to wszystko moja wina :)

11.10.2015

Mini Games Djeco - do zadań specjalnych


Dziś coś na co już od dłuższego czasu miałam oko a natknęłam się na to tu - KRA-KRA .
Mini Games - to taka podręczna pomoc dla rodziców, którzy na już, potrzebują ratunku w sytuacji kryzysowej, zwanej "totalna nuda" gdy brak perspektyw na szybki jej koniec. Nam się to zdarza najczęściej podczas podróży do dziadków, kiedy trzeba mieć spory repertuar urozmaiceń.
Oczywiście można puścić bajkę na tablecie ale my nie praktykujemy bajkowania i tablet zostaje w domu. A kiedy śpiewanie piosenek, oglądanie pejzaży za oknem, granie w gry słowne i odpowiadanie na setki pytań się znudzi ,wtedy w ruch idą właśnie takie pomoce, jakie dziś Wam pokażę a te są wyjątkowe bo nie tylko rozwijają spostrzegawczość, myślenie, główkowanie ale i cieszą oko. Są po prostu zjawiskowe, dopracowane w najdrobniejszym detalu, nie ma obaw, że dziecko nie zechce z takimi kartami pracować, one po prostu przyciągają.

10.10.2015

Słonkołapacze - suncatcher



Już dawno nosiłam się z zamiarami stworzenia z dziećmi suncatcherów. Takie słonkołapacze (zwłaszcza o świcie który teraz dość łatwo złapać, bo przychodzi stosunkowo późno) wyglądają niesamowicie. Słońce przebija promieniami przez ich wnętrze i magia działa. Można rozpocząć dzień :)

09.10.2015

Zuzia... - Mądra Mysz


Czy jest tu ktoś kto posiada małe dzieci i nie zna serii Mądra Mysz ?
Jeżeli tak, to koniecznie musisz ją poznać !!!

08.10.2015

Dajemy radość dzieciom - Wader




WADER to firma niosąca dzieciom radość już od 25 lat. Ja sama nie wyobrażam sobie bez niej chwil spędzonych wspólnie z dzieciaczkami, tak w domu ale głównie na świeżym powietrzu. Bo to co w WADERZE cenimy najbardziej to wielowymiarowość produktów, zabawki można zabrać ze sobą wszędzie i bawić się świetnie zarówno w domu jak i piaskownicy, lesie, parku. Kochamy ich też za jakość i dziecioodporność. Z okazji tak wspaniałej okrągłej rocznicy jaka są 25 urodziny, firma WADER postanowiła zrobić akcję z wielkim serduchem, akcję niosącą radość dzieciom !!!

Dmuchany labirynt i eksperyment z piłeczką :)


Na logopedii się nie znam, nie za wiele czytałam, nigdy się nie zastanawiałam, podążam tylko za intuicją, pilnuję aby Wojtuś prawidłowo wymawiał słowa, poprawiam w miarę możliwości, powtarza ładnie, wydaje mi się, że jak na 4,5 latka jego wymowie nie można nic zarzucić. Raz w tygodniu w przedszkolu mają zajęcia z profesjonalistką więc głowa mnie o to nie boli. Ale czemu nie wzmocnić mięśni, czemu nie poćwiczyć zwłaszcza jeżeli ćwiczenie może być niezłym wyciskiem i frajdą za razem.

07.10.2015

Kidsmebel - meble tworzone dla dzieci


Pokój już jest, jest już ich małe (choć wcale nie takie małe) dziecięce królestwo.
Co prawda wymaga wiele pracy i zapewne jeszcze więcej wkładu czasowo pieniężnego, jednak dla nich, dla tych najmłodszych nie ma to większego znaczenia.
Grunt aby sie tam dobrze czuli, aby mogli spędzac czas tak jak chcą i po swojemu. Kusiątka już czują, że ten skrawek domu nalezy do nich i kożystają z niego ile dusza pragnie.

06.10.2015

Plastelinowo - ptaszek w klatce i jesienne grzybki


Na zabicie nudy i odstraszenie choroby dobrym humorem i pozytywną energią - doskonała jest plastelina. Na razie intensywnie lepimy i pozbywamy się kolejnych opakowań, choć Kreatywni w domu podrzucili nam myśl aby spróbować wyklejania a nie tylko lepienia. Płaskorzeźby z plasteliny też bardzo efektownie wyglądają i też są fajną gimnastyka dla małych rączek. Jak tylko znajdziemy inspirację to zabierzemy się do wylepiania. A tym czasem rolujemy, wałkujemy i tworzymy proste stworki i potworki.

05.10.2015

Ćwicz do woli z AWM


Kto tu zagląda od dłuższego czasu, może pamiętać nasz post o liczeniu do 20 z książeczką AWM (TUTAJ). Książeczka do tej pory jest moją i dzieciaków ulubiona pozycją do pisania i trenowania cyferek, oraz innych szlaczkopodobnych ćwiczeń grafomotorycznych, których w jej w wnętrzu mamy moc.
To, że można po niej pisać i poprawiać błędy to jej ogromna zaleta, dziecko się nie stresuje, że pisanie mu nie wychodzi, bo błędy i niedociągnięcia znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i zostają tylko piękne i idealne znaczki. Rodzic się nie frustruje i nawet objawy buntu wobec książeczki, znikają za jednym ruchem wilgotne czy nawet suchej ściereczki.
Ala po książeczce "pisia" ile się da, a "pisianie" to jedna z ulubionych czynności Alusi, no oczywiście nie po śladzie, bo weź człowieku zmuś zbuntowanego dwulatka, zamknij go w ramy i powiedz a nawet zasugeruj aby próbowała kreślić po linii ... MISSION IMPOSSIBLE.
Po treningu rączki wszystko się ściera i książeczka jak nowa wędruje na półkę.

Fakt, że nasza książeczka przetrwała w nienaruszonej kondycji, przy intensywnym użytkowaniu, 9 długich miesięcy jest najlepszą rekomendacją dla jej jakości.
Ma też fajny podręczny rozmiar więc często ląduje w plecaku kiedy wybieramy się gdzieś dalej, aby czasu nie tracić i nie lenić się nawet podczas wyjazdów.
Dlatego...

02.10.2015

Kosmos pędzlem malowany


I ostatnie już dzieła w naszej pięknej galerii, tym razem było planetarnie. Może nie do końca planety są takie jakie są, nic nie trzyma się faktów ale nie o to tym razem chodziło. Po prostu miało być kosmicznie, twórczo i wesoło :)

01.10.2015

Opowieści z Piaskowego Boru - chwilo trwaj...



Otwierasz książkę, czytasz kilka pierwszych stron, pierwszy rozdział i przepadasz. Nie ważne czy to książka dla dorosłych czy dla dzieci. Nie istotne czy to wesoła opowiastka, pouczająca i pełna mądrych treści historia czy też kryminał. Musisz wiedzieć co będzie dalej, brniesz przez kolejne rozdziały, dzieci już śpią ale Ty dalej czytasz i chcesz wiedzieć jaki będzie koniec. Jeżeli o audiobooki chodzi to mam dokładnie tak samo. Jedne mogę słuchać bez ustanku, innych nie mam ochoty nawet dosłuchać do końca i odkładam na półkę pt. "nigdy więcej".
Dziś o opowieści słowem mówionym, malowanej, która porwała moje i Wojtusiowe serce...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...