Pija Lindenbaum nie zagościła na naszej półce z książkami po raz pierwszy. Wojtuś długo był wielkim wielbicielem Nusi która musiała całą noc spędzić w lesie z wilkami. Książkę po dziś dzień pamiętam niemalże na pamięć, choć był to egzemplarz biblioteczny i nie mamy go już w siebie. A to dlatego, że zdarzało mi się go czytać 10 razy dziennie a fascynacja ta trwała ponad miesiąc.
Tytuł "Pobawimy się?" zwrócił moją uwagę, przez wzgląd na autorkę ale również dzięki okładce a dokładniej mówiąc dzięki umorusanej, stojącej w strugach deszczu uśmiechniętej dziewczynce.
