Puzzle, puzzzle, wszędzie puzzzzzzzle. Wojtuś polubił z czasem (długo nad tym pracowałam) ale Alusia, ona mogłaby je układać i pół dnia. Być może to zasługa układającego brata a być może wrodzone upodobanie do łamigłówek tego typu. Dlatego rozglądam się za puzzlami, różnymi, ciekawymi i prostymi. Choć przy takiej intensywności układania poziom trudności podchodzi co kilka dni o stopień wzwyż.
Dziś dwie ciekawe puzzlowe pozycje od Zielonej Sowy. Dwie pozycje puzzlowe aczkolwiek całkiem od siebie różne. Doskonałe dla maluszków i wielbicieli układania.

