14.11.2017

Książki z Gwiazdką w tytule


Dwie książki, w zasadzie książeczki. W całkiem sporym formacje  200x285 mm, szyte w miękkiej oprawie. Obie po 16 stron, bogato ilustrowanych, przy okazji pięknie ciepło i bardzo klimatycznie. Obie są dedykowane okresowi przedświątecznemu, zimowemu, pełnemu nostalgii i przemyśleń.
Obie wnoszą coś niezwykłego, coś wyjątkowego, obie są napisane bardzo przyjemnym językiem, prostym i zawierają bardzo klarowny przekaz, który powinien trafić nie tylko do młodszych odbiorców ale także do nas dorosłych. Obie też mówią co tak naprawdę się liczy, nie tylko w życiu ale i w Świętach. Co jest jeszcze fajniejsze to ich cena, bowiem każda z nich kosztuje niespełna 4 zł, przyznacie, że ciężko się oprzeć takiej pokusie.
Co jeszcze łączy obie książki ? Autorka, Ewa Stadtmüller, którą bardzo sobie cenię. Mamy wiele tytułów jej pióra w domu i uważam, że jest bardzo ciekawą postacią literatury dziecięcej. Umie pisać ciepło, mądrze i trafia do serc i umysłu dzieciaczków. Umie wytłumaczyć sprawy czasem trudne ich językiem, dostosowując się do ich emocji i uczuć. To bardzo ważna umiejętność, umieć traktować poważnie a za razem z wyczuciem dzieci. 


Trzy Gwiazdki szczęścia
Ta historia towarzyszy nam już trzecią zimę. Jest niezwykła i wyjątkowa. Opowiada o tym, że nasze szczęście jest pojęciem subiektywnym i że warto spojrzeć oczami innych, bo czasem to co wydaje nam się jest największym szczęściem na ziemi tak naprawdę jest tylko chwilową zachcianką, a radość serca taką prawdziwa i nieprzemijająca daje nam coś zgoła innego. To bardzo ważna lekcja tak dla dzieci, którym czasem się wydaje, że chciałby mieć wszystkie zabawki świata, jak i dla nas zagonionych i zatraconych w dzisiejszym świecie.

Opowiadanie zaczyna się w wigilijny wieczór. Głównym bohaterem jest Krzyś, na moje oko 7-9 letni chłopczyk, który jest bardzo nieszczęśliwy bo wymarzył sobie fantastyczną zabawkę, której nie dostanie, ponieważ jego rodziców na nią nie stać. Gorycz, którą nosił w sercu, przyprawiała go o wyjątkowo ponury nastrój – nie spodziewał się jednak, że gwiaździsta noc okaże się na tyle magiczna, by wymazać cały jego żal i pomóc odnaleźć mu szczęście, na dodatek tam, gdzie wcale nie miał zamiaru szukać!
Stoi w oknie i wypatruje pierwszej gwiazdki. Wtem na parapecie zjawia się wyjątkowy gość, gość który w dodatku jest w stanie spełnić to największe Krzysiowe marzenie i sprawić w mgnieniu oka by był on szczęśliwym dzieckiem. Jednak Aniołek ma jeszcze trzy gwiazdki i trzy domy do odwiedzenie. Krzyś sam ma zdecydować kto bardziej potrzebuje tych gwiazdek on czy pozostałe dzieci.

Bardzo mądra opowieść o tym co w życiu najistotniejsze. 







Osiołek i gwiazdka - to z kolei historia pewnego osiołka który stał się uczestnikiem i świadkiem wydarzeń które zmieniły życie ludzkości. Narodził się i od samego początku nie wiodło mu się najlepiej w życiu. Jako osioł był zawsze na marginesie, zawsze mniej ważny, dostawał gorsze miejsce do mieszkania, gorsze jadło, za to zawsze bardzo ciężka pracę. We wszystkim wspierała go mama, ale i ją w pewnym momencie mu odebrano. Jednak przekazała mu coś bardzo ważnego, miłość, ciepło w sercu i wiarę w to że i do niego pewnego dnia uśmiechnie się szczęśliwa gwiazdka.
Uśmiechnęła się, w dodatku nie byle jaka, bo była to Gwiazda Betlejemska.
Niezwykła historia opowiedziana z niecodziennej perspektywy. Pokazująca trudy wydarzeń ale również ich wagę i moc. Wspaniała lektura na wigilijny wieczór. 







Ja po tych lekturach, zaczynam czuć magię zimy i okresu tuż przed Wielkim Dniem :D


1 komentarz:

  1. Obydwie książki wydają się bardzo fajne... W pierwszej wzruszająca historia a w drugiej inna perspektywa znanej historii... Super :-)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad.
Dziękuję, za każde pozostawione słowo! :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...